Aksel Johan Smith – „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”

Aksel Johan Smith – „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”

Napisane przez: Redakcję | Opublikowane: 24 kwietnia 2013

Aksel Johan Smith był prostym człowiekiem, pełnym duchowej mocy, który całe swoje życie oddał w służbę Bogu. Jego życie jest jasnym przykładem wierności i tego, jak właściwie wykorzystać wszystkie małe i wielkie sytuacje w życiu.

Aksel J. Smith urodził się w 1910 roku w Horten, jako czwarte dziecko Pauliny i Johana Oscara Smitha. Dorastając w chrześcijańskim domu i mając bardzo bogobojnych rodziców, już w młodym wieku był zupełnie przeświadczony o mocy, jaką ma ewangelia i o możliwości prowadzenia życia w wolności od grzechu. Jako młody człowiek wiele podróżował do różnych Zborów w Norwegii będąc misjonarzem Skandynawii. Znalazł także czas, by ukończyć szkołę i zdobyć wykształcenie stolarza. W 1930 r. został powołany do rocznej służby wojskowej w lotnictwie. Duma narodowa i miłość do ojczyzny nigdy nie zmalały w czasie jego życia.

W styczniu 1943 roku, Johan O. Smith przekazał odpowiedzialność za redakcję zborowego miesięcznika Ukryte Skarby w ręce swojego syna Aksela. Aksel miał wtedy 33 lata. Była to dobrowolna praca, a w tym czasie wszelka korekta i adresowanie kopert robione były ręcznie. Kiedy w 1947 roku Aksel Smith ożenił się ze swoją przyjaciółką z dzieciństwa Idą Olsen, pracowali wspólnie nad korektą i dystrybucją kolejnych numerów gazetki, wydawanej najpierw w 100 egzemplarzach, a później w tysiącach. Troszczyli się nie tylko o to, by artykuły były napisane bezbłędnie, ale przede wszystkim o to, by były pouczające, budujące i napisane w duchu, który wierzy w zwycięstwo. Aksel i Ida nigdy nie traktowali swojej - wymagającej dużo czasu – pracy, jako ciężkiego obowiązku, ale jako przywilej i radość. W marę jak ich pięcioro dzieci zaczęło dorastać, także one służyły pomocą w tej wielkiej pracy. Aksel Smith był odpowiedzialny za redakcję Ukrytych Skarbów przez 55 lat.

Od 1930 roku Aksel J. Smith razem z Sigurdem Bratlie i Eliasem Aslaksenem otrzymał odpowiedzialność za rozwój Zboru, zarówno ten ziemski, jak i duchowy. Tę służbę wypełniał wiernie nawet w czasach największego niepokoju, jaki świat widział. Był człowiekiem z wizją i rozumiał, jaki kierunek będzie dobry, aby Zbór mógł się rozwijać. To właśnie Aksel Smith, brnąc po kolana w śniegu, odkrył cudowne możliwości, ukryte w małym gospodarstwie zwanym Brunstad, gdy ujrzał je po raz pierwszy. Z czasem jego jasna wizja przyszłości przyniosła ogromny rezultat w postaci Centrum Konferencyjnego Brunstad, takiego, jakie znamy dzisiaj – głównego punktu Zboru, o którym wiele dzieci, spędzających tam swoje wakacje, mówi: „Najlepsze miejsce na świecie!”

Troska o Zbór i o ludzi stała się osobistą sprawą brata Aksela. Był mądrym przewodnikiem, np. wtedy, gdy podnosiły się konserwatywne głosy w sprawie pozycji kobiet w Zborze, Aksel J. Smith wstępował w ślady ojca i stanowczo twierdził, że zarówno kobiety jak i mężczyźni mogą służyć w Zborze i że kobiety, w równie wielkim stopniu jak mężczyźni, mogą wnosić swój wkład w budowanie społeczności.

Sąsiedzi i przyjaciele znali go jako człowieka, który nie tylko mówił o chrześcijaństwie, ale także stosował je w praktyce

Nigdy nie szukał swoich własnych interesów lub tego, by samemu być wielkim i coś znaczyć dzięki swojej służbie – coś, co łatwo mógł czynić, będąc synem Johana O.Smitha. Brat Aksel w ogóle nie był zainteresowany tworzeniem „duchowej elity”. W zamian rozwinął rzadką zdolność do tego, by podnosić swoich współpracowników i dać im odczuć, jak bardzo są drogocenni. Życie Aksela J. Smitha bazowało na ofiarowaniu się w ukryciu i służeniu Bogu, Zborowi, swojej rodzinie i społeczeństwu. Poprzez osobisty rozwój, w ciągu dwóch trzecich stulecia, począwszy od przebudzenia we wczesnych latach 30-tych XX wieku, przez trudne czasy wojenne, międzynarodowy podział w latach 50 i 60, aż po przebudzenie w latach 90 – Aksel J. Smith był dobrym, pełnym troski i łagodności pasterzem dla Zborów na całym świecie. Po jego śmierci w sierpniu 1998r. stało się jasne, że dziedzictwem, które pozostawił, był otwarty, międzynarodowy Zbór. Aksel J. Smith zrozumiał, co oznacza żyć wiernie tu i teraz. Nigdy nie był zwolennikiem tego, by izolować się od świata, ale w zamian był aktywnym i zaangażowanym członkiem swojej lokalnej społeczności w Horten, gdzie często odwiedzał starszych i chorych. Sąsiedzi i przyjaciele poznali go jako męża, który nie tylko mówił o chrześcijaństwie, ale także praktykował je każdego dnia.

«Ja i Ojciec jedno jesteśmy»

Podstawowym elementem fundamentu życia Aksela była jego bezgraniczna miłość do wszystkich, których spotykał. Prowadził życie w całkowitej wierności ewangelii o zwycięstwie nad grzechem i stał w nieprzerwanym, wewnętrznym rozwoju. Kiedy pod koniec swojego życia, na Konferencji Wielkanocnej w Brunstad w 1995r. czytał słowa z Ewangelii Jana 10,30 nie było wątpliwości, że werset ten jest jego osobistym świadectwem: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy.”

 

(Źródło: Kjell Arne Bratli, Pasterz Pański: Aksel J. Smith 1919–1998, Wydawnictwo Ukryte Skarby)