Być zwycięzcą w swoim życiu

Być zwycięzcą w swoim życiu

Napisane przez: Janne Epland | Opublikowane: 23 kwietnia 2015

Jeśli chcesz być panem zwycięstwa w swoim własnym życiu, Biblia ma dla ciebie poselstwo. Jesteś powołany, by panować nad grzechem, a nie grzech ma panować nad tobą. To jest zupełnie możliwe, jeżeli będziesz walczył prawidłowo.

Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się.” (List do Efezjan 6,13)

W Biblii jest napisane o walce – duchowej walce między dobrem a złem. Życie chrześcijanina opisane jest jako wojna, która rozgrywa się w ciele – walka z grzechem, który mieszka we mnie. Muszę używać duchowego oręża, o którym jest napisane w Liście do Efezjan 6,10-17.

Chociaż wróg jest wielki i silny, to wiem, że Boża moc jest silniejsza.

Strategia, by przezwyciężyć grzech, który tak szybko chce się objawić, jest prosta, ale równocześnie trzeba oddać wszystko. Gdy przychodzę do Boga z pustymi rękami, mając serdecznie dość własny reakcji, myśli i chęci – wtedy to jest właściwa sytuacja, by otrzymać pomoc.

Wielką pomocą jest nazwanie wrogów po imieniu i przyznanie się –  wyznanie, jaki jest mój rzeczywisty problem. Być może jestem dręczona przez zazdrość i te myśli dręczą mnie i dręczą. Bóg mnie zna i wie o tym, ale muszę to przyznać zarówno przed sobą, jak i przed Bogiem, by móc prowadzić tę wojnę właściwie. Walcząc z wrogami, nie mogę tylko uderzać w próżnię, ale muszą to być ciosy skupione i celne. „Zwyciężę nad zazdrością i nie poddam się, dopóki myśli zazdrości nie umrą i nie zostaną pochowane!”

Właściwe usposobienie i cel

Mam dobry punkt wyjścia, jeżeli mam takie samo usposobienie, jakie miał Józef, gdy kusiła go żona Potyfara: „Muszę uzbroić się w takie same myśli – mieć taki sam tok myślenia, jaki miał Józef, gdy kusiła go żona Potyfara: „Jakże miałbym więc popełnić tak wielką niegodziwość i zgrzeszyć przeciwko Bogu” (I Księga Mojżeszowa 39,9). Józef tak bardzo miłował Boga, że najbardziej ze wszystkiego bał się uczynić coś złego i zgrzeszyć przeciwko Niemu.

Kiedy czuję, że zazdrość się podnosi i rozprzestrzenia w moim ciele, a własna sprawiedliwość głośno krzyczy, wtedy mówię „Nie!”

Jeżeli w ten sposób traktuję grzech, wtedy się nie waham. Kiedy jakaś nieczysta myśl się podnosi i czuję, że w zasadzie mam ochotę, by ona dalej się rozwijała, wtedy muszę uderzyć mocnym: Nie! Jeżeli czuję, że zazdrość rozprzestrzenia się w moim ciele, a własna sprawiedliwość głośno krzyczy, wtedy wołam: Nie! Przecież wiem, że to nie pochodzi od Boga, lecz jest wynikiem grzechu, który jest we mnie i chce przejąć władzę nad moim życiem. Jeśli taką myśl „umartwię”, wtedy zwyciężam. Nie zgrzeszyłam.

W połączeniu z wieczną wspaniałością, która oczekuje Pańskich wojowników, jest to tylko krótkotrwałe cierpienie.

A Bóg wszelkiej łaski, który was powołał do wiecznej swej chwały w Chrystusie, po krótkotrwałych cierpieniach waszych, sam was do niej przysposobi, utwierdzi, umocni, na trwałym postawi gruncie.” (I List Piotra 5,10)

Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę.” (List do Filipian 3,8)

Nie w mojej mocy, lecz w Twojej

Będąc pasterzem, Dawid nie wyglądał na żadnego wojownika. Całą swoją młodość spędził na polach, pasąc owce. Pomimo to przezwyciężył Goliata, który w ludzkich oczach i zrozumieniu był o wiele większy i mocniejszy od niego. Dawid miał przewagę, ponieważ walczył w Bożej mocy a nie w swojej własnej sile.

„Powali Pan twoich nieprzyjaciół, którzy powstają przeciwko tobie ...”

Chociaż nie prowadzę walki z zewnętrznymi wrogami, to mogę myśleć o Dawidzie, kiedy czuję, że pokuszenie i walka, która mnie spotyka jest tak wielka, że prawie nic nie widzę ponad to. Kiedy mój własny „Goliat”, na przykład zwątpienie, zazdrość lub obojętnie jaki grzech stanie przede mną i lży ze mnie, chcąc uczynić mnie zwątpiałą, wtedy muszę pamiętać, kogo mam w boju po swojej stronie – Tego, który z armią aniołów stoi tuż za mną gotowy do pomocy.

Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom Ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej” (Księga Izajasza 41,10)

Goliat ponownie upadnie

Muszę wierzyć Bogu z całego swojego serca i w tym duchu wiary iść do walki przeciwko grzechowi. Chociaż wróg jest wielki i silny, to wiem, że Boża moc jest większa. Dlatego mogę walczyć będąc pewna, że zwyciężę, bez bojaźni i zwątpienia. Goliat padnie. Ja będę panem zwycięstwa w moim własnym życiu, a każdy grzech, który chce się podnieść, napotka wojownika gotowego do walki.

Nadal będę kuszona, by grzeszyć i podążać za swoimi pożądliwościami. Ale z Bożą pomocą, mając zdecydowany zmysł, mogę panować nad grzechem, a nie odwrotnie.

Powali Pan twoich nieprzyjaciół, którzy powstają przeciwko tobie” (V Księga Mojżeszowa 28,7)