Co jest największą przeszkodą w tym, że nie robisz postępów w chrześcijańskim życiu?

Co jest największą przeszkodą w tym, że nie robisz postępów w chrześcijańskim życiu?

Napisane przez: Frank Myrland | Opublikowane: 28 sierpnia 2015

Już od wielu lat jesteś chrześcijaninem, lecz czujesz, że ciągle nie doświadczasz prawdziwego życia z Bogiem. Dlaczego tak jest?

Największą przeszkodą w robieniu postępów jest coś, co głęboko tkwi w naszej ludzkiej naturze: a mianowicie pycha. Jest ona tak blisko nas, że być może nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile naszych codziennych zajęć jest nią motywowane.

Pychę możemy rozpoznać po tym, kiedy myślimy, że wiemy coś lepiej, niż to, co jest napisane w Słowie Bożym. Kiedy widzimy, że jesteśmy bardziej zajęci tym, co ludzie myślą o nas, niż prawdą o nas samych. Kiedy się zastanawiamy, czy ludzie nie myślą o nas gorzej, niż na to „zasługujemy”. Jesteśmy przepełnieni miłością do nas samych.

Pychę możemy rozpoznać po tym, kiedy myślimy, że wiemy coś lepiej, niż to, co jest napisane w Słowie Bożym

Dlatego niesamowicie ważnym jest zdać sobie sprawę z tego, że Bóg nie może uczynić nic, dopóki z naszej własnej, wolnej woli nie zgodzimy się z Nim. Musimy opuścić naszą pychę, a także nasze własne myśli na temat tego, co jest najlepsze dla nas i słuchać głosu Bożego w naszym życiu. Jeżeli tak czynimy - szczerze i z całego serca - wtedy będziemy słyszeć Ducha Świętego, który uczy nas, jak być pokornymi w naszych własnych oczach (List do Rzymian 12,6). Duch uczy nas, by służyć a nie, by być obsługiwanym. On uczy nas, jak może zniknąć nasza własna wola i chęci oraz oczekiwania czegoś od innych. Chrześcijaństwo, to dawanie; grzech, to żądanie.

Chrześcijaństwo – to dawanie; grzech – to żądanie

Pomyśl o tych największych przykładach, jakie masz w swoim życiu chrześcijańskim; o tych, od których doświadczyłeś dobroci i miłości. Dlaczego oni mają się tak dobrze, podczas gdy ty nadal męczysz się, by móc okazać miłość innym, szczególnie ludziom, którzy nie byli zbytnio mili względem ciebie? To dlatego, że są pokorni i dzięki tej pokorze Bóg może pracować w nich, by mogli czynić Jego wolę.

Przyznać się do pychy

Skąd wiem, że ulegam, poddaję się pysze? Poznam to po tym, że nie wzmacniam innych. Unikam tego, by otwarcie i szczerze rozmawiać z innymi i pozwalam, by panowała irytacja i złość. Nie cieszę się, kiedy moim przyjaciołom lub rodzinie powodzi się dobrze, lecz poddaję się uczuciom zazdrości, które wirują we mnie. Nie przeżywam prawdziwej przyjaźni i społeczności, ponieważ czuję, że znam odpowiedź na wszystkie pytania.

Krótko mówiąc: wiem, że jestem pełen pychy, jeżeli nadal polegam na moich własnych uczuciach i one kierują moim życiem, zamiast tego, by znaleźć Bożą wolę i postępować tak, jak On tego pragnie.

Wiem, że jestem pełen pychy, jeżeli nadal polegam na moich własnych uczuciach i one kierują moim życiem, zamiast tego, by znaleźć Bożą wolę i postępować tak, jak On tego pragnie.

Niesamowicie ważne dla nas, jako chrześcijan, jest to, by przyznać się do naszej biedy. Jeżeli nie odczuwamy, że potrzebujemy Boga w naszym życiu, to On w żaden sposób nie może nami kierować. Bez odczuwania potrzeby i biedy, jesteśmy zadowoleni i zaspokojeni tym, czego dokonaliśmy. Zamiast być czujnymi i trzeźwymi w walce przeciwko grzechowi, pozwalamy, by wszystko szło swoim torem.

Wojna przeciwko „ja”, „moje” i  „mnie”

Musimy odczuwać potrzebę, by walczyć przeciwko własnej pysze! Nie pozwól, by twoje „ja”, „moje” i „mnie” kierowało twoim życiem! Kiedy służymy sami sobie, to tracimy wieczną wspaniałość, która pochodzi ze służenia Bogu. Jeżeli – pełni pokory – wybieramy służbę Bogu, wtedy służba ta przynosi owoce – są to owoce Ducha: miłość, radość, pokój, dobroć i wszystko, co pozwala nam tutaj na ziemi prowadzić życie, które pasuje do chrześcijanina. Wtedy i tylko wtedy odczuwamy, że podejmujemy właściwe kroki, by dojść bliżej naszego niebiańskiego powołania.

Jeżeli nie odczuwamy, że potrzebujemy Boga w naszym życiu, to On w żaden sposób nie może nami kierować.

Jak będzie ze mną jutro, w następnym tygodniu, w następnym miesiącu, w następnym roku? To ode mnie zależy; czy wybiorę to, by przestrzegać Bożych wskazówek i żyć w pokorze – czy też poddam się mojej pysze.