Co oznacza być zrodzonym na nowo?

Co oznacza być zrodzonym na nowo?

Napisane przez: Robin Dashwood | Opublikowane: 29 lipca 2015

Jezus wyraźnie mówi, że chrześcijanin musi zostać zrodzony na nowo. Chcę ujrzeć Królestwo Boże, ale tak właściwie, co to dla mnie oznacza? W jaki sposób mam się stać chrześcijaninem zrodzonym na nowo?

«Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się? Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest Ewangelia Jana 3,3-6.

Jezus nie mówi o tym, by jeszcze raz fizycznie się narodzić. Mówi o nowym pragnieniu – duchowej przemianie. Nie jest to jakiś szczególnie zaplanowany czas, kiedy chrześcijanin ma zostać zrodzony na nowo, lecz dzieje się to według osobistej pracy Boga w każdym poszczególnym sercu. Bóg działa w moim sercu, aż będę gotowy, by zupełnie oddać się Jemu i poddać się Jego prowadzeniu i mocy.

Bóg działa w moim sercu, aż będę gotowy, by zupełnie oddać się Jemu i poddać się Jego prowadzeniu i mocy.

Dlaczego mam narodzić się na nowo?

Tak dzieje się wtedy, gdy dojdę do punktu, że wszystko, co mam i wszystko, co uczyniłem w moim życiu, jest niewystarczające. Czy mogę powiedzieć, że służę Bogu całym moim życiem i że w prawdzie przestrzegam Jego przykazań i praw? Czy mam zwycięstwo nad grzechem? Tego wymaga się od ucznia Jezusa.

Czy już mam dosyć tego, by ciągle próbować bez powodzenia? Czy tęsknię za pokojem i radością w moim sercu?

To moja pycha, upartość i wiara w moje ludzkie zdolności i w moją własną siłę, że potrafię uczynić coś sam, trzymają mnie z dala od prawdziwego połączenia z Bogiem. To mnie powstrzymuje od tego, by rzeczywiście oddać wszystko i pozwolić Bogu, by mną kierował. To leży w ludzkiej naturze, by mieć kontrolę nad swoim życiem i myśleć, że poradzę sobie sam. Muszę jednak dojść do takiego punktu, gdzie zdam sobie sprawę, że jeżeli pragnę podobać się Bogu, to nie mogę nic czynić na własną rękę.

Koniec polegania na samym sobie

Wtedy zakończę z „moim Ja”, z tym, że „ja sam to potrafię”. Próbowałem i doszedłem do wniosku, że jednak nie potrafię! Przyznaję, że od teraz to Bóg musi kierować moim życiem. Kiedy przyznam się do tego, że nic nie dam rady zrobić sam, wtedy Bóg może przejąć władzę.

Kiedy przyznam się do tego, że nic nie dam rady zrobić sam, wtedy Bóg może przejąć władzę.

Jezus opisuje to w ten sposób: „Ponieważ mówisz: Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję, a nie wiesz, żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły.” (Objawienie Jana 3,17) Jeżeli przyznam, że to jest prawdą, dojdę do punktu, w którym będę gotowy, by zostać zrodzony „z wody i Ducha”. Nic z tego, co mam i co otrzymałem w rezultacie tego, że się urodziłem jako naturalny człowiek, nie jest w stanie służyć Bogu.

Nowe pragnienie

Mam pewność, że jestem zrodzony na nowo, jeżeli moje serce nie tęskni za niczym, co należy do tej ziemi, lecz raczej wybieram, by służyć Bogu i pozwalam, by On kierował całym moim życiem. O wiele bardziej pragnę żyć na wieki, niż otrzymać coś z tego świata. Tęsknię za tym, by móc powiedzieć tak, jak Jezus: „... wszakże nie moja, lecz twoja wola niech się stanie.”(Ewangelia Łukasza 22,42)

Tak się dzieje tylko wtedy, kiedy jestem chętny, by oddać swoją własną siłę, pychę, upartość, moje ludzkie zdolności, a w zamian pragnę naśladować Ducha i czynić Bożą wolę. Wtedy doświadczę, że wszystko jest możliwe przez moc Ducha. Mogę przenosić góry w moim życiu. To, co myślałem, że jest niemożliwe – zwycięstwo nad grzechem – jest całkowicie osiągalne. Staję się przekształtowaną osobą; nowym stworzeniem. Pozwalam Bogu, by mnie kształcił i formował na osobę, którą On pragnie, bym się stał.

Pozwalam Bogu, by mnie kształcił i formował na osobę, którą On pragnie, bym się stał.

Ujrzeć Królestwo Niebios

Wtedy mogę ujrzeć Królestwo Niebios. Moje oczy się otwierają i widzę, co należy do tej ziemi oraz to, co ma prawdziwą wartość. Z Bożym Królestwem przychodzi wszystko, co jest dobre, zarówno na tym świecie, jak i w wieczności. Dlatego też szukanie Królestwa Bożego jest najbardziej wartościową rzeczą, jaką człowiek może czynić.

Aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego. I oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego. I jak nadzwyczajna jest wielkość mocy jego wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej siły jego.” (List do Efezjan 1,17-19)