Czy wszystkie drogi prowadzą do Boga?

Czy wszystkie drogi prowadzą do Boga?

Napisane przez: C. Fossnes | Opublikowane: 19 sierpnia 2016

Wszystkie religie świata uważają, że znają odpowiedź na wielkie życiowe pytania. Obiecują ludziom zbawienie i wieczną wspaniałość. W większym lub mniejszym stopniu stawiają wymagania, które należy spełnić oraz podporządkować się pewnym regułom i systemom wartości. Jednak czy te religie potrafią przyprowadzić ludzi bliżej Boga? I czy rzeczywiście prowadzą one do tego samego Boga?

Wielu ludzi w taki czy inny sposób wierzy w Boga. „Wszystkie drogi prowadzą do Boga”- mówi wielu. „Nie ma znaczenia, w co wierzysz, jeżeli tylko wierzysz.” Mamy jednego i tego samego Boga; niezależnie od tego, jak wierzysz, to On cię miłuje.” Ale czy to jest właściwe podejście?

Wielkie, monoteistyczne religie świata (judaizm, chrześcijaństwo i islam) mają wiele wspólnego. Wszystkie wierzą w tego samego Boga. Wierzą, że świat został stworzony przez tego jedynego Boga. Obiecują ludziom wieczną wspaniałość i zbawienie, jeżeli tylko podporządkują się ich zrozumieniu religii i regułom życiowym.

Wszystkie religie zgadzają się z tym, że człowiek został oddzielony od Boga z powodu grzechu. Kiedy Adam i Ewa byli nieposłuszni i zgrzeszyli, zostali oddzieleni od Boga. Dlatego też człowiek musi znaleźć drogę powrotną do Boga.

Spotkać Boga

Spotkanie z Bogiem może być bardzo różne. Niektórzy spotykają Boga poprzez silne emocje, doświadczenia i wrażenia. Oddają się emocjonalnemu uniesieniu, które ma ich doprowadzić do bliskiego kontaktu z Bogiem. Dla charyzmatycznych kościołów chrześcijańskich to emocjonalne uniesienie jest główną częścią nabożeństw, z pieśniami uwielbienia, mowami w językach, głośnymi okrzykami „Alleluja”, itp. Również muzułmańskie odłamy przywiązują dużą wagę do tego emocjonalnego uniesienia, jako metody zbliżenia się do Boga.

Inni ludzie znajdują sens życia poprzez stosowanie różnych reguł i praw. Mają one funkcjonować jako „hamulce” dla grzechu i złych skłonności, które chcą nimi sterować. Postępując według Bożych reguł i praw, człowiek może osiągnąć dobre życie i dział w błogosławieństwie. W tej kategorii znajduje się wiele konserwatywnych chrześcijan, muzułmanów, ortodoksyjnych Żydów oraz wyznawców innych religii.

Kolejni ludzie znajdują pociechę w łasce. Szczególnie dla chrześcijan, łaska jest głównym i bardzo ważnym pojęciem. Dla wielu chrześcijan łaska oznacza przebaczenie grzechów, które już popełnili, oraz grzechów, które popełnią w przyszłości. W kościele katolickim spowiedź jest głównym punktem, gdzie należy wyznać swoje grzechy przed kapłanem, przyjąć modlitwy i osiągnąć pojednanie z Bogiem. Jest to część sakramentu pojednania, które odbywa się co jakiś czas.

Istnieją również tacy ludzie, których nie satysfakcjonuje żadna z tych form. Szukają głębszego zaspokojenia i odczuwają swoje braki. Mimo silnych doznań zmysłowych i przeżyć, czy też ascetycznego sposobu życia według surowych i ściśle określonych reguł, ciągle pozostają tymi samymi ludźmi - z tymi samymi pożądliwościami i grzesznymi skłonnościami. Pomimo łaski i przebaczenia, nie zostają zaspokojeni, ponieważ nadal żyją i postępują według swoich pożądliwości. Problem grzechu ciągle jest nierozwiązany!

Kim jest Bóg? I czego od nas oczekuje?

„Starajmy się więc poznać, usilnie poznać Pana; że go znajdziemy, pewne jest jak zorza poranna, i przyjdzie do nas jak deszcz, jak późny deszcz, który zrasza ziemię!” (Księga Ozeasza 6,3)

Prorok Ozeasz był żydowskim prorokiem, który miał szczere pragnienie, by poznać Boga. Ze swoich przeżyć i doświadczeń nauczył się, że Bóg jest Kimś, kto może mu pomóc we właściwym czasie - jeśli tylko szuka się Go z całego swojego serca.

„Samuel odpowiedział: Czy takie ma Pan upodobanie w całopaleniach i w rzeźnych ofiarach, co w posłuszeństwie dla głosu Pana? Oto: Posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara, a uważne słuchanie lepsze niż tłuszcz barani.” (I Księga Samuela 15,22)

Samuel był innym żydowskim prorokiem, który otrzymał właściwe poznanie tego, co podoba się Bogu. Mógł świadczyć o tym, że Bóg miłuje ludzi, którzy są Jemu posłuszni i słuchają tego, co On mówi. Wiedział, że Bóg nie jest aż tak zajęty zewnętrznymi, religijnymi obrzędami.

Jezus – droga i prawda

Dla chrześcijaństwa Jezus jest kluczową osobą. Z tym, że był ważną postacią historyczną, która miała przeogromny wpływ na losy świata, większość się zgadza. Jednak, czy jest On kimś więcej?

„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.” (Ewangelia Jana 14,6)

Tutaj widzimy, jak Jezus mówi do swoich uczniów, że jest jedyną drogą do Boga. Być może wielu powie, iż jest to trochę naciągana wersja. Czyż nie istnieją inne drogi do Boga, niż przez Jezusa?

Jezus mówi w Ewangelii Mateusza 7,21: „Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.”

Tutaj widzimy, że wykonywanie woli Bożej Jezus stawia jako kryterium, by zostać wpuszczonym do Królestwa Niebios. Dalej Jezus mówi, by budować swój dom na skale, a nie na piasku:

„Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce. A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku. I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki.” (Ewangelia Mateusza 7,24-27)

Jan, jeden z uczniów Jezusa, opisuje Go w swojej ewangelii w następujący sposób:

„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.” (Ewangelia Jana 1,14)

A więc Jan mógł świadczyć o Jezusie, którego sam poznał i zobaczył, że Słowo, które Jezus zwiastował stało się życiem w Nim. To nie były tylko puste słowa, lecz Jezus żył i czynił to, co zwiastował.

Czy Jezus był człowiekiem takim, jak ty i ja?

Według Listu do Hebrajczyków Jezus przyszedł na ziemię jako człowiek i był poddany tym samym prawom, jak ty i ja. On był „Synem człowieczym”; był kuszony tak, jak my, ale cierpiał, zamiast poddać się grzechowi. Dzięki temu Słowo stało się ciałem w Nim i mógł otworzyć nową drogę dla nas – drogę powrotną do Boga, gdzie możemy dojść do takiego życia, jakie podoba się Bogu.

„Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby mógł zostać miłosiernym i wiernym arcykapłanem przed Bogiem dla przebłagania go za grzechy ludu. A że sam przeszedł przez cierpienie i próby, może dopomóc tym, którzy przez próby przechodzą.” (List do Hebrajczyków 2,17-18)

W jaki sposób Jezus potrafił cierpieć zamiast grzeszyć? Zamiast poddać się, kiedy był kuszony - cierpiał i czynił dobro. Być może sam próbowałeś żyć tak, by podobać się Bogu, ale raz za razem doświadczałeś, że napotykasz ścianę. Dlaczego tak się nie działo z Jezusem?

Bóg chce dać nam moc

„Ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi.” (Dzieje Apostolskie 1,8)

Jezus otrzymał moc przez Ducha Świętego, by przezwyciężyć grzech, który mieszkał w Jego ciele, czyli wszystko to, co nie podobało się Bogu. Dzięki temu, że w mocy Ducha Świętego Jezus przezwyciężył wszelkie zło, nienawiść, zazdrość, żądania itd., mógł podobać się Bogu. Zamiast złości objawiała się tylko dobroć! Na koniec swojego życia Jezus obiecał, że Bóg również uczniom ześle tą samą moc Ducha Świętego i dzięki temu będą mogli być Jego świadkami na całej ziemi.

Co oznacza być świadkiem Jezusa? Czy wystarczy to, że nazywam się chrześcijaninem?

Osoby, które mają o czymś świadczyć, muszą oczywiście same tego doświadczyć lub zobaczyć. Ci, którzy sami widzą i doświadczają, że to, czego Jezus ich nauczył, stało się prawdą w ich własnym życiu, są rzeczywiście prawdziwymi świadkami Jezusa. Mogą poświadczyć, że Słowa, które On mówił, gdy był tutaj na ziemi, nie są pustymi słowami, ale są żywe i mocne, i są w stanie stworzyć w człowieku coś całkowicie nowego.

Apostoł Paweł pisze w Liście do Rzymian 14,7, że Boże Królestwo to „sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym.” Jeżeli jesteśmy posłuszni i wypełniamy Słowo Boże, nasze życie w narastającym stopniu zostanie napełnione tymi trzema rzeczami. Wtedy sami staniemy się nosicielami Królestwa Niebios i możemy być ku wielkiemu błogosławieństwu dla naszego otoczenia.

Przynależność do jakiejś religii nie może uczynić mnie prawdziwie szczęśliwym człowiekiem ani przywieść bliżej Boga. Ale czynienie Słowa Bożego i praktykowanie go w moich codziennych okolicznościach, jest prawdziwym i szczerymi czczeniem Boga, które daje także prawdziwe zaspokojenie. To jest naśladowanie śladów Jezusa, które prowadzi nas z powrotem do Boga.