Czym jest dzień?

Czym jest dzień?

Napisane przez: Kathryn Albig | Opublikowane: 8 kwietnia 2015

«Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy posiedli mądre serce (Psalm 90,12)

Jeden dzień, to tylko maleńka część mojego życia. Ale siedem dni to jeden tydzień; cztery tygodnie, to jeden miesiąc; dwanaście krótkich miesięcy, to jeden rok. Co zrobiłam w tych poszczególnych dniach, z których składa się rok? Czy jeden dzień nadal wydaje się bez znaczenia? A gdybym wiedziała, że dzień dzisiejszy jest moim ostatnim dniem? Co wtedy sądziłabym o godzinach, minutach, ba – nawet o sekundach?

Mam powołanie, by być oblubienicą Jezusa Chrystusa

Pewnego dnia Jezus przyjdzie z powrotem na tą ziemię, by zabrać swoją oblubienicę i być razem z nią na wieki. Być Oblubienicą Chrystusa jest bez wątpienia największym powołaniem tutaj na ziemi. Jeżeli pragnę być częścią tego dzieła, muszę zostać uwolnioną od grzechu. „Przeto, umiłowani, oczekując tego starajcie się, abyście znalezieni zostali przed nim bez skazy i bez nagany, w pokoju.” (II List Piotra 3,14)

Jeżeli chcę żyć wiecznie z Jezusem, każdy dzień mojego życia jest niezwykle ważny

Jeżeli chcę żyć wiecznie z Jezusem, każdy dzień mojego życia staje się niezwykle ważny. Każdy dzień muszę właściwie wykorzystać, jeżeli pragnę otrzymać dział w tym, co ma wieczną wartość. Muszę zostać przekształtowaną z osoby, jaką jestem, na obraz Jezusa Chrystusa. (List do Rzymian 8, 29) Życie bez skazy i zmazy nie musi być czymś odległym, czymś, co należy do dalekiej przyszłości. Może być tym, nad czym pracuję dzisiaj.

Wykorzystać każdą możliwość

Każdego dnia spotykam różne okoliczności, w których muszę dokonać wyboru. Wiem, że jestem kuszona, by czynić coś, co jest grzechem. Wtedy muszę dokonać świadomego wyboru i powiedzieć „Nie” do pokuszenia, a w zamian wybrać dobro. Być może przebywam z kimś, kto powoduje, że we mnie budzi się irytacja i niecierpliwość: „Dlaczego on tego nie rozumie? Dlaczego oni nie zostawią mnie w spokoju? Czy ona nie widzi, jaka jest irytująca? To są normalne, ludzkie reakcje. Ale ja nie jestem powołana do tego, by reagować w normalny, ludzki sposób. Jestem powołana, by być cierpliwą! A skoro wiem, że myśli irytacji i niecierpliwości są tylko pokuszeniem dopóki się z nimi nie zgodzę i świadomie nie wpuszczę ich do serca, to wiem również, że mogę je przezwyciężyć.

To są normalne, ludzkie reakcje. Ale ja nie jestem powołana do tego, by reagować w ludzki sposób.

Być może pojawia się coś innego. Jestem kuszona do nieczystych myśli. Po chwili znów jestem kuszona, by powiedzieć coś złego i negatywnego o innych. Każdy dzień jest pełen takich małych okoliczności. I każdego dnia mogę podjąć bój przeciwko „normalnym” ludzkim reakcjom – mojej ludzkiej naturze. Moim powołaniem jest boska natura. (II List Piotra 1,4)

Być może wydaje się to niemożliwe, by całe swoje życie przeżyć bez poddania się grzechowi. Ale przez moment możesz chodzić i nie grzeszyć. Może potrafisz przez godzinę nie grzeszyć. Potem możesz spróbować przez cały dzień nie grzeszyć – aż przejdzie jeden tydzień i drugi i tak przez cały miesiąc nie grzeszyć. Nie ma jakiegoś określonego czasu, kiedy musisz poddać się grzechowi. Po prostu nie poddawaj się właśnie teraz, w tym momencie, a te chwile zostaną do siebie dodane i z czasem staną się długim okresem zwycięstwa!

Od ludzkich reakcji do boskiej natury

Muszę być czujna i modlić się o to, by właściwie wykorzystywać czas. Nie mogę tak po prostu przeżyć dnia, nie zauważając różnych okoliczności. Muszę być gotowa i żarliwa, by podjąć bój i wykorzystać każdą szansę, jaką otrzymuję. Chociaż wiem, że moja stara, ludzka natura nie będzie chciała zostać odcięta i odrzucona na bok, to jednak ta walka jest tego warta. Nie będzie to łatwe, ale zazwyczaj to, co jest cenne i ma wartość, nie da się otrzymać za niską cenę. Muszę wołać do Boga o pomoc i siłę, ale jestem pewna, że On mi ją ześle. (Psalm 46, 2). Przez jego łaskę jest to możliwe.

A więc dni przejdą w tygodnie, tygodnie w miesiące, miesiące staną się rokiem, a ja stanę się zupełnie inną, przekształconą osobą.

Wtedy coś się zmieni w moim życiu. Powoli, ale pewnie skończę reagować w ludzki sposób. A więc dni przejdą w tygodnie, tygodnie w miesiące, miesiące staną się rokiem, a ja stanę się zupełnie inną, przekształconą osobą. W sytuacjach, w których zazwyczaj byłam kuszona, moje ludzkie reakcje nawet się nie ujawnią, a ja  staję się coraz bardziej szczęśliwą osobą. Wiem, że moje życie nie jest daremne. Kiedy pozbywam się mojej ludzkiej natury, otrzymuję w zamian dział w boskiej naturze. A w nagrodę będę chodzić w białych szatach „... więc chodzić będą ze mną w szatach białych, dlatego że są godni.” (Objawienie Jana 3,4)

Dzień to czas. Nie marnuj go.