Dlaczego nigdy nie należy poddać się w walce przeciwko grzechowi?

Dlaczego nigdy nie należy poddać się w walce przeciwko grzechowi?

Napisane przez: Brian Janz | Opublikowane: 23 października 2015

Już nigdy więcej nie grzeszyć – ani jeden raz.

Jezus powołał nas, byśmy prowadzili doskonałe, sprawiedliwe i wolne od grzechu życie. (Ewangelia Mateusza 5,48) Jednak często doświadczamy, że sprawiedliwość nie przychodzi bez walki. I czasami nie są to ciosy, które się wygrywa. Nieraz upadamy, chociaż próbujemy być sprawiedliwi. Grzeszymy. Przegrywamy walkę.

Chrześcijaństwo to wojna. Ale ta wojna nie jest podobna do żadnej innej wojny, jaka kiedykolwiek wcześniej była toczona. Nasza wojna nie jest przeciwko ludziom, lecz przeciwko mocom duchowym i mocom ciemności. To walka ze złymi skłonnościami i pożądliwościami w nas, które chcą sprawić, byśmy grzeszyli. (List do Efezjan 6,12)

Być może myślisz, że ta walka jest bardzo chaotyczna. Chodzisz tam i z powrotem. Wygrywasz kilka bitew, a następnie kilka przegrywasz. Oddajesz kilka strzałów. I jeszcze kilka. Trafiasz, a czasem pudłujesz. Bierzesz jeszcze jedną kulę, ale mimo to poddajesz się grzechowi. I myślisz, że nie da się wygrać wojny bez strat.

Więc leżysz tam w błocie i krwi, podczas gdy grzech zyskuje przewagę nad twoim życiem. Jedna bitwa wygrana, druga przegrana. Masz jednak nadzieję, że w końcu wygrasz całą wojnę. Zamykasz oczy. Prosisz generała o przebaczenie. Czekasz, aż ta walka się skończy, by spróbować zwyciężyć w następnej.

Ale wstań, kadecie. Nie taką wojnę tutaj toczymy.

Zwycięstwo w Chrystusie

Do czego jesteśmy powołani? Czyż Bóg nie obiecał nam zawsze osiągnąć zwycięstwo w Chrystusie? (II List do Koryntian 2,14) Czyż Bóg nie obiecał zmiażdżyć szatana pod naszymi stopami? (List do Rzymian 16,20) Czy Bóg cudów nie będzie czynił tego, co obiecał i prowadził nas na wojnę bez upadków i porażek? Bez przegranej walki? (II List Piotra 1,10)

Chrześcijaństwo to wojna, ale ta wojna może być prowadzona bez porażki

„Zawsze zwyciężamy w Chrystusie” oznacza właśnie to. Nie musisz przegrywać jednej walki tu, drugiej tam. Nie musisz leżeć w błocie wstydu, upokorzenia i porażki po tym, jak kolejny raz poddałeś się grzechowi. Już nigdy więcej nie musisz myśleć: „Ok, z pewnością dostanę jeszcze jedną szansę.”

Do czego jesteśmy powołani? Czy nie jesteśmy powołani do tego, by być świętymi, tak jak On jest święty? (I List Piotra 1,15-16) Czyż nie jesteśmy powołani, by być czystymi i nieskalanymi, bez skazy i zmazy? (List do Efezjan 5,27) Czyż nie jesteśmy powołani do tego, by być doskonałymi? (Ewangelia Mateusza 5,48)

Chrześcijaństwo to wojna. Ale tą wojnę można prowadzić bez porażki. Ci ludzie, którzy rzeczywiście to rozumieją, dominują na polu walki jako zwycięzcy i zdobywcy; galopują na białych koniach, zabijają i niszczą wrogów, sami nie zostając nigdy pobici. Są to ci chrześcijanie, którzy zrozumieli, co oznacza walczyć. Są to ci chrześcijanie, którzy wiedzą, że nie trzeba przegrać ani jednej bitwy. Są to ci chrześcijanie, którzy wiedzą, że Chrystus poprowadzi ich do doskonałego zwycięstwa nad grzechem.

Gdy diabeł ryczy, musisz też zaryczeć

Nigdy się nie poddawaj. Nie okazuj litości.

Bądź bezwzględny. Bądź mściwy. Prześladuj swoich nieprzyjaciół z palącą żarliwością i z ogniem, który napełni cię nienawiścią do wszystkiego, co nie jest z Chrystusa. Poluj na te grzeszne myśli, które pojawiają się w tobie i umartw je. (List do Kolosan 3,5) Przybij je mocno do krzyża, zanim będą miały szansę, by uderzyć w ciebie, zanim dostaną szansę, by doprowadzić cię do grzechu.

Uderzaj mieczem i nie zatrzymuj się. Nigdy się nie poddawaj. Nie okazuj żadnej litości. Władza szatana może się wydawać silna, a pokuszenia, które się pojawiają, jako niebezpieczni wrogowie. Sam szatan chodzi wokoło jak ryczący lew – to najbardziej niebezpieczny wróg ze wszystkich. (I List Piotra 5,8) Ale powstań, żołnierzu. Kiedy diabeł na ciebie ryczy, popatrz mu w oczy i też zarycz. Jesteś chrześcijaninem. On może być silny, ale ty masz wszelką Bożą moc po swojej stronie.

A jaki będzie tego rezultat? Jaki jest rezultat prowadzenia doskonałej wojny bez porażek? Bez cofania się do tyłu? Bez zastanawiania się podczas ataku i bez wątpienia nawet na moment?

Nigdy więcej nie leż w błocie wstydu i upokorzenia.

Rezultatem są wspaniałe obietnice, które Bóg daje tym, którzy są wierni. Rezultatem jest obfitość pokoju, radości i wszelkich cnót Chrystusa. Pole bitwy ma swój koniec. W miarę, jak umartwiasz grzech, który raz za razem podnosi się w tobie, trupy już się nie podniosą. Pole bitwy będzie coraz jaśniejsze. Zbliża się cel.

A kiedy pole bitwy opustoszeje, zrobi się miejsce na coś innego, co będzie mogło wejść i zamieszkać w tobie. Miłość. Łagodność. Cierpliwość. Dobroć. Miłosierdzie. Radość. Wierność. Zostaniesz przekształcony. Będziesz bogaty w Chrystusie i otrzymasz Boską naturę. (II List Piotra 1,4)

To jest walka, to jest wojna o koronę zwycięstwa. Nigdy więcej nie leż w błocie wstydu i wyrzutów sumienia. Nie do tego zostaliśmy powołani. Jesteśmy powołani, by być wojownikami. Jesteśmy powołani, by być panami zwycięstwa. Jesteśmy powołani, by panować nad grzechem w naszym życiu i nie pozwolić, by grzech żył. (List do Rzymian 6,12) Jesteśmy powołani, by otrzymać zwycięstwo – za każdym razem.