Duch Antychrysta, część III: Duch, który sprzeciwia się nauce Chrystusowej

Duch Antychrysta, część III: Duch, który sprzeciwia się nauce Chrystusowej

Napisane przez: Sigurd Bratlie | Opublikowane: 2 grudnia 2016

„Bo wyszło na świat wielu zwodzicieli, którzy nie chcą uznać, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele. Taki jest zwodzicielem i antychrystem. Miejcie się na baczności, abyście nie utracili tego, nad czym pracowaliśmy, lecz abyście pełną zapłatę otrzymali. Kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna.” (II List Jana 7-9)

„Kto nie trzyma się nauki Chrystusowej” – czym więc jest nauka Chrystusowa? Jezus powiedział do wielkiej rzeszy, która podążała za Nim: „Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż swój na siebie codziennie, i naśladuje mnie.” To jest krótka i dobra nauka Chrystusowa. Jeśli będziesz w niej trwał i zaprzesz się „samego siebie”, wtedy życie Jezusa objawi się w tobie – objawiony zostanie Chrystus w ciele. Wtedy masz zarówno Ojca, jak i Syna.

Kłamstwa antychrysta

Przychodzą jednak wysłannicy antychrysta i zwiastują: „Czy nie widzisz, że to jest niewolnictwo? Czyżbyś chciał pomagać Bogu w dziale zbawienia? Przecież ono już zostało dokonane. Jezus uczynił wszystko, ty nie musisz już nic robić. Jezus jest w tobie i On będzie wykonywał swoje dzieło. Jeśli tylko zagłębiasz się w miłości Chrystusowej, wszystko się samo ułoży. Nie musisz zapierać się grzechu za grzechem, skoro krew Jezusa oczyściła nas  ze wszystkiego. Jesteśmy powołani do wolności w Chrystusie, nie daj się na nowo zniewolić, itd.”

Poniżej zamieszczamy fragment pewnego artykułu, który ukazał się w jednym z największych czasopism religijnych w Norwegii.  Pokazuje on, jak duch Antychrysta wykłada Pismo:

„Bóg stawia wysokie wymagania i trudne warunki, jeśli chodzi o to, by ktoś mógł wejść do nieba. Posłuchaj Słów Jezusa: „Jeśli sprawiedliwość wasza nie będzie obfitsza niż sprawiedliwość uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.” (Ew. Mateusza 5,20) To jest wymaganie zakonu. Jednak: „czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby z powodu ciała, tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego...” (List do Rzymian 8,3). A więc: Bóg dał nam w Chrystusie dokładnie to, czego wymaga od nas w zakonie. Pan, sam Jezus, jest teraz naszą sprawiedliwością. Co za łaska! Nasza sprawiedliwość jest więc doskonała, gdyż Jezus jest doskonały. Mogę nawet przyznać, że ta sprawiedliwość jest lepsza, niż sprawiedliwość faryzeuszów!”

„Nasza sprawiedliwość jest niezmienna. Chociaż potykamy się i grzeszymy, Jezus nie zgrzeszył. Toteż nasza sprawiedliwość trwa na wieki i jest bezpiecznie przechowywana w niebie, w Chrystusie.”

„Jednak, co z naszą doskonałością tutaj na ziemi? Bóg żąda również tego. Tak, Jezus także tutaj jest naszym życiem. Doskonałe życie, jakie On prowadził na tej ziemi, jest również moim życiem przed Bogiem. Chrześcijanin może być pewny, że Bóg ma w nim upodobanie ze względu na Jezusa Chrystusa i może żyć szczęśliwy. Jaki był Jezus, tacy i my jesteśmy na tym świecie.”

Jeśli wydaje ci się, że to brzmi właściwie, odszedłeś od zdrowej nauki i zwróciłeś się ku baśniom. Nie czytałeś dalszych wersetów z Listu do Rzymian 8,4, że Bóg dał nam Jezusa „aby słuszne żądania zakonu wykonały się na nas, którzy nie według ciała postępujemy, lecz według Ducha.” Nie, duch antychrysta nie uznaje żadnej osobistej sprawiedliwości. „Całą naszą sprawiedliwość mamy w Jezusie, bezpiecznie i pewnie przechowywaną w niebie.” Dzięki takiej nauce, szatan rządzi tutaj, jak chce i „chrześcijanie” mu w tym nie przeszkadzają.

Nie daj się oszukać!

Tylko zwróć uwagę na zwiastowanie  wysłanników antychrysta. Czytają wprawdzie Słowo Boże, ale go nie objaśniają. Opowiadają jakieś poruszające historie oraz przekazują coś, co usłyszeli od innych (szczególnie od takich, którzy są znani w tym świecie), albo recytują to, czego nauczyli się w szkole biblijnej. Jednak spełnią się na nich słowa proroka: „Dlatego Ja wystąpię przeciwko tym prorokom - mówi Pan - którzy sobie nawzajem wykradają moje słowa.” (Księga Jeremiasza 23,30) „Jeżeli uczestniczyli w mojej radzie, to niech zwiastują mojemu ludowi moje słowa i odwracają ich od ich złej drogi i ich złych uczynków.” (Księga Jeremiasza 23,22).

Być może tobie jednak podobają się te opowieści. Uważasz, że są bardzo budujące i panuje w nich wspaniały duch. Nie ma w nich ani miecza, ani krzyża. Zostałeś zaczarowany i żyjesz w błogiej nieświadomości, nie wiedząc, jak żałosne jest twoje życie. Błądzisz po bezdrożach i jesteś daleki od tego, by pracować nad własnym zbawieniem z bojaźnią i ze drżeniem (List do Filipian 2,12). Odszedłeś od Nauki Chrystusowej. Nie masz ani Ojca, ani Syna. Tracisz to, co zdobyłeś przez swoją pracę. Kiedy brałeś na siebie swój krzyż i zapierałeś się samego siebie, to odnosiłeś zwycięstwo nad gniewem, troskami, lekkomyślną mową, obmową i próżnością. Teraz zaś cofasz się do stanu, w jakim byłeś wcześniej. Tracisz swoją nagrodę, a kiedy przychodzisz na nabożeństwo, na którym zwiastowane jest słowo o krzyżu, czujesz, że to jest takie ciężkie i tracisz swoją radość w Panu. Nie podoba ci się „Słowo, które jest jak ogień i jak młot, który kruszy skałę.” (Księga Jeremiasza 23,29) Nie, ono osądza zbyt mocno. W nim jest tak twardy duch, że uciekasz  z powrotem do antychrystów – czarowników.

Uważaj! Strzeż się! – w dzisiejszych czasach musimy tak wołać o wiele częściej, niż za czasów Apostoła Jana. Z tego, co przeczytaliśmy powyżej widzimy, że duch antychrysta działa we wszetecznicy, a jej kupcy są antychrystami. Oczywiście, większość z nich nie zdaje sobie z tego sprawy. Są zwiedzeni, dlatego głos z nieba: „Wyjdźcie z niego” (Objawienie Jana 18,4) musi zabrzmieć mocniej, niż kiedykolwiek wcześniej! Naszym powołaniem jest postawić świecę na świeczniku, niezależnie od tego, ile to będzie kosztować.

To fragment rozdziału „Duch Antychrysta” z książki „O czasach ostatecznych,” wydanej we wrześniu 1946 roku przez wydawnictwo “Skjulte Skatters Forlag.” 
© Copyright Stiftelsen Skjulte Skatters Forlag