Elizeusz: Niewidzialna armia

Elizeusz: Niewidzialna armia

Napisane przez: Frank Myrland | Opublikowane: 1 maja 2015

Pomyśl, obudzić się w otoczeniu najgorszych wrogów! Jak byś wtedy zareagował? Czy byłbyś pełen strachu i zwątpienia? Czy potrafiłbyś zobaczyć, że twoi wrogowie są prochem wobec Bożej mocy?

Elizeusz, prorok Boży, znalazł się w takiej sytuacji krótko po tym, jak udzielił drogocennych rad izraelskiej armii. Król Aramu postanowił wziąć Elizeusza do niewoli i wysłał swoją armię do miasta, w którym mieszkał prorok. Pod osłoną nocy, aramejscy wojownicy otoczyli miasto.

Gdy sługa Elizeusza obudził się wczesnym rankiem, by zacząć swoje codzienne obowiązki, zobaczył całą armię Aramejczyków wokół miasta. W panice zawołał do swojego pana: „Biada, panie mój! Jak postąpimy?”

To mało prawdopodobne, by przeciwko nam – tak jak przeciwko Elizeuszowi – powstała prawdziwa armia nieprzyjacielskich wojsk, lecz mamy wrogów w formie duchowych mocy. Wrogowie ci przychodzą i kuszą nas przez nieczystość, światową pożądliwość i zwątpienie. „Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.” (List do Efezjan 6,12)

Kiedy czujemy, że ci duchowi wrogowie zbliżają się i kuszą nas, by czynić coś, co jest niezgodne z wolą Bożą, co wtedy odczuwamy? Czy jesteśmy przytłoczeni i pełni strachu tak, jak sługa Elizeusza?

„Nie bój się!”

Dla Elizeusza wybór był jasny a jego słowa, skierowane do sługi, proste i pełne wiary. „Nie bój się, bo więcej jest tych, którzy są z nami, niż tych, którzy są z nimi.” (II Księga Królewska 6,16) Dla sługi ta odpowiedź była trudna do przyjęcia, ponieważ widział armię wrogów, z włóczniami, tarczami, z końmi i wozami wojennymi. Nie widział też nikogo, kto byłby gotowy i chętny, by stanąć w ich obronie.

„Nie bój się, bo więcej jest tych, którzy są z nami, niż tych, którzy są z nimi.”

Ale Elizeusz widział tą sytuację z zupełnie innej perspektywy. Modlił się do Pana za swoim sługą i mówił: „Panie, otwórz jego oczy, aby przejrzał.” (II Księga Królewska 6,17) Wtedy sługa zobaczył to, co widział Elizeusz. Wzgórza dookoła miasta nie były puste … potężna armia, wysłana przez Boga, z końmi i wozami ognistymi stała i czekała w pogotowiu, by chronić swojego proroka!

Aramejczycy zaczęli nacierać na miasto, nie wiedząc o tym, że są w wyraźnej mniejszości. Wtedy Elizeusz ponownie modlił się do Boga i prosił: „Dotknij ten lud ślepotą!” I nagle cała armia oślepła, a w szeregach wroga wybuchła panika i chaos.

W ciągu kilku chwil, prosta wiara Elizeusza „zredukowała do zera” niepowstrzymaną armię wroga!

Dzisiejsza walka

Armia duchowych mocy, która dzisiaj walczy przeciwko nam, jest równie niebezpieczna, jak ta fizyczna armia, która okrążyła miasto i chciała pojmać Elizeusza. Jeżeli widzimy tylko tę wielką i silną armię wrogów, wtedy szybko możemy się poddać. Pomyślmy jednak o tym, że dokładnie tak, jak konie i wozy ogniste ukazały się Elizeuszowi, tak również niebiańskie moce chętnie będą walczyć po naszej stronie, jeżeli mamy wiarę, by o to się modlić.

Niebiańskie moce będą chętnie walczyć po naszej stronie, jeżeli mamy wiarę, by o to się modlić.

Szatan pragnie, byśmy czuli się samotni. On pragnie, byśmy odczuwali, że stoimy przed mocami, których nie da się przezwyciężyć. On pragnie, byśmy polegali tylko na własnej sile. Wszystkie te myśli są zwodnicze. W rzeczywistości moce w tym świecie są niczym w porównaniu z mocą, którą możemy otrzymać w Duchu Świętym. Jeżeli jesteśmy chętni, by żyć w duchu wiary, to możemy widzieć, czym rzeczywiście są nasi wrogowie, a mając Boga po swojej stronie, możemy ich zupełnie zniszczyć.

Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom Ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej.” (Księga Izajasza 41,10)

W co wierzymy?

Sługa Elizeusza polegał tylko na tym, co widział i rozumiał, dlatego szybko stał się zwątpiały. Wiedział, że stoją przed przeszkodą, która jest zbyt wielka dla człowieka, by ją można było przezwyciężyć. Próbując rozwiązać problemy swoim ludzkim rozumem, został zaślepiony na duchową walkę. Zapomniał, że ma żywego Boga po swojej stronie.

W co wierzymy, gdy spotykamy wrogów w naszych codziennych okolicznościach? Czy reagujemy jak Elizeusz, czy raczej jak jego sługa?

Jeżeli żyjemy w prostej wierze w Bożą moc, wtedy mamy niebiańskie moce po naszej stronie!