Flirtowanie – czy to jest coś nieczystego?

Flirtowanie – czy to jest coś nieczystego?

Napisane przez: Sarah Oommen | Opublikowane: 19 lipca 2016

Dyskretne spojrzenie, szybki komentarz, uśmiech lub cichy chichot. Jaki jest zamiar takiego postępowania?

Nieosiągalne standardy?

„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.” (Ewangelia Mateusza 5,8)

Jest wiele Bożych obietnic dla tych, którzy zachowują czyste serce. Pojawia się również wiele sytuacji, w których twoje serce może stać się nieczyste. Bez wątpienia jedną z najczęstszych przyczyn są relacje z przeciwną płcią.

W obecnych czasach, gdy ludzie żyją i są kierowani własnymi pożądliwościami – prawie bez żadnych ograniczeń, nigdy jeszcze nie było tak ważne, by pamiętać o wyraźnych standardach czystości, ustanowionych przez Jezusa: „A Ja wam powiadam, że każdy, kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim.” (Ewangelia Mateusza 5,28) Zatem, czy w ogóle jest możliwe zachować siebie w czystości? Wydaje się to nieosiągalne. Ale tak nie jest – Jezus był młodym, samotnym mężczyzną, który żył i postępował według standardów, jakie sam zwiastował.

Jednym z najczęstszych sposobów zaspokajania naszych pożądliwości jest flirtowanie. Flirtowanie oznacza zachowywanie się w określony sposób, mający na celu przyciągnięcie uwagi płci przeciwnej. Oznacza pewien kontakt z kimś, kto nie jest twoim współmałżonkiem lub z kimś, kto nigdy nie będzie twoim współmałżonkiem, ale według woli Bożej ten kontakt jest nieczysty. Innymi słowy, flirtowanie jest formą niewierności, obojętnie jak bardzo dyskretne lub niewinne może się to wydawać.

Flirtowanie jest formą niewierności, obojętnie jak bardzo dyskretne lub niewinne może się to wydawać.

Wokół nas widzimy wystarczająco dosyć przykładów rozbitych małżeństw z powodu niewierności. W jaki sposób się to stało? Czy wydarzyło się to tak „z dnia na dzień” lub przez „przypadek”? Nie, z całą pewnością rozpoczęło się to nieczystymi myślami i niewinnym flirtowaniem.

Pożądanie, którego nigdy nie da się zaspokoić

Możesz zapytać samego siebie: „Dlaczego noszę właśnie takie ubrania? Dlaczego usiadłam/em w ten sposób? Dlaczego mówię tak dużo i śmieję się zbyt głośno, kiedy widzę pewne osoby? Istnieje wiele sposobów na to, by flirtować, a większość z nich jest bardzo subtelna – spojrzenie, uśmiech, żart, zabawna uwaga, droczenie się lub zbyt bliski fizyczny kontakt z daną osobą. Wiele osób łączy flirtowanie z noszeniem wyzywających ubrań, lecz można ubierać się skromnie, a jednak z zamiarem przyciągnięcia uwagi płci przeciwnej. Czy jest więc jakiś zestaw reguł, które mówią czym jest flirtowanie? Nie, tutaj rozchodzi się o serce i myśli i tylko ty sam wiesz, jakie są twoje zamiary.

Każdy wie, przez co jest pociągany. Czasami zdarza się, że każdy chłopak czy dziewczyna przechodząca obok sprawia, że serce zaczyna bić jak młot. Innym razem znowu zrobiłabym wszystko, co w mej mocy, byleby ta jedna jedyna osoba zwróciła na mnie uwagę.

Flirtowanie to głód i pragnienie, pociąg do czegoś, czego nie da się całkowicie zaspokoić, a co pozostawia po sobie uczucie pustki i beznadziejność.

Flirtowanie może dać tymczasowe poczucie satysfakcji lub może wydawać się ekscytujące, lecz nie trwa to zbyt długo. Po krótkim czasie znowu szuka się następnej możliwości, by zwrócić na siebie uwagę. To głód i pragnienie, pociąg do czegoś, czego nie da się całkowicie zaspokoić, a co pozostawia po sobie uczucie pustki i beznadziejność. Bożym zamiarem względem nas nie jest taki sposób życia, by cały czas spełniać nasze zachcianki, pragnienia i pożądliwości. On chce, byśmy podjęli walkę o czystość w naszym życiu!

Ciągłe pokuszenia

Już w mojej wczesnej młodości Bóg zaszczepił we mnie pragnienie, by podjąć walkę o czystość. Mimo to, szczególnie będąc nastolatką, doświadczyłam różnych etapów w życiu, i czułam to tak, jak Dawid napisał w Psalmie 118, 12: „Opadły mnie jak pszczoły...” Dokładnie tak, jak armia pszczół wylatuje z ula i lata wokół, kiedy naruszy się ich spokój, tak przychodziły do mnie myśli – raz za razem, setki razy w ciągu dnia. „Czy on zwrócił na mnie uwagę?” „Czy uważa, że jestem pociągająca i zabawna?” „Czy mnie lubi?” „Czyż nie byłoby fajnie być z kimś takim, jak on?” Wydawało się, jakbym była kuszona bez przerwy. Pragnienie by flirtować, było bardzo wielkie, szczególnie z chłopakami, którzy wydawali mi się fizycznie atrakcyjni lub mieli osobowość, która mi odpowiadała.

Jednak dokładnie tak, jak na wojnie – zwycięstwo przychodzi tylko wtedy, gdy wróg zostanie pokonany. Wiedziałam, że nie istnieje inna droga wyjścia, jak tyko ta, by się przebić. Czyż nie byłam kuszona, by być zwątpiałą? Czy czasami nie odczuwałam, że moje ciało jest gorsze od innych? Czyż nie chciałam się poddać i wybrać to, co myślałam, że jest łatwiejszą drogą wyjścia? Tak, takie myśli przychodziły. Jednak wiedziałam, że jeżeli nie podejmę walki teraz, to będę osobą w średnim wieku lub starszą, a nadal będę dręczona przez te same nieczyste myśli.

Nie ma nic złego w tym, że jest się kuszonym. To, co jest wymagane z mojej strony, to nie zgodzić się z tym pokuszeniem.

Zwycięstwo nad olbrzymem – być niezwyciężonym

Ważną sprawą dla mnie było rozróżnienie i oddzielenie pokusy od grzechu. Nie ma nic złego w tym, że jest się kuszonym. To, co jest wymagane z mojej strony, to nie zgodzić się z tym pokuszeniem. To jest zwycięstwo! Szatan pragnie, byśmy wierzyli, że myśl, która przychodzi jako pokuszenie, jest grzechem – ale tak nie jest. On kłamie! Pokuszenie staje się grzechem wtedy, gdy pożądliwość pocznie: gdy twój zmysł zgodzi się z nią. (List Jakuba 1,14-15) Jeżeli jednak tak się stało, że zachowałeś się w sposób, o którym wiesz, że był nieczysty, to nie poddawaj się, powstań i walcz! Bądź bardziej stanowczy!

Skoro wiesz, że prawie każdy młody człowiek tutaj na ziemi jest niewolnikiem pożądliwości młodzieńczych, to czyż nie potrzebujesz szczególnej mocy? Owszem! Jeśli pragniesz zwyciężyć nad tym olbrzymem, którego nawet najwięksi królowie i najpotężniejsi ludzie nie byli w stanie pokonać, musisz mieć siłę, która pochodzi od Boga. Otrzymasz ją, mając właściwą zbroję. Musisz modlić się do Boga w chwili pokuszenia, mając mocne postanowienie, że nie zaprzestaniesz, zanim nie otrzymasz pokoju! Spędzaj czas z ludźmi, którzy mają ten sam cel, co ty i wykorzystuj właściwie swój czas. Powinieneś zapytać samego siebie: „Co czytam? Czego słucham? Na co patrzę? W jaki sposób używam mojego telefonu i komputera? Gdyby w ciągu dnia Jezus usiadł obok mnie, czy wtedy też używałbym tych rzeczy w taki sam sposób?” Tutaj nie wystarczy pragnienie, by być czystym, jeżeli źródła, z których pijesz, są nieczyste.

Tutaj nie pomoże pragnienie, by być czystym, jeżeli źródła, z których pijesz, są nieczyste.

Bądź wierny w tych małych detalach. Każde dobre postanowienie się liczy i uczyni cię bardziej niezwyciężonym.

Czystość: Dar, który dajesz samemu sobie

Standardy Jezusa dotyczące czystości, to nie są jakieś ciężkie reguły. Czystość to dar, który dajesz samemu sobie. Ten dar daje ci pokój. Zamiast zabiegać o uwagą dla chęci, które nigdy nie zostaną zaspokojone i brać udział w konkurencji, w której biorą udział miliony ludzi, lecz nigdy nie wygrywają – ty możesz być kimś szczególnym. Od tej chwili możesz podjąć walką o czystość, Możesz być ukrytym skarbem, pięknym wewnątrz, wartościowym i docenionym przez Boga, który ma doskonały plan względem twojego życia.

Ja tego doświadczyłam i nie zamieniałabym na nic innego!