Handel ludźmi: Wartość życia ludzkiego

Handel ludźmi: Wartość życia ludzkiego

Napisane przez: Kathryn Albig | Opublikowane: 8 lipca 2015

Kiedy ogląda się wiadomości, może się wydawać, że skażenie świata jest bezgraniczne i wszędzie widać brak poszanowania innych ludzi.

Właśnie czytałam artykuł w wiadomościach BCC o handlu ludźmi w Tajlandii. Łagodnie mówiąc, jest to straszne. Aż serce się kraje czytając o okolicznościach, do jakich ludzie zmuszają ludzi, nie poważając wartości życia. Ci źli ludzie nie rozumieją, że każdy z nas ma taką samą wartość w Bożych oczach. Bóg nie robi różnic, ani podziału na klasy. Ubodzy, którzy śpią w ruinach, są równie drogocenni dla Niego, jak ludzie z rodów królewskich, którzy śpią na wygodnych łożach, kupionych za wielkie pieniądze.

Obejrzałam zdjęcia ludzi znajdujących się w tragicznej sytuacji, którzy śpią na ziemi w dżungli, gdzie zostali uwięzieni lub wepchnięto ich w małe, brudne cele więzienne. Ludzi umarłych w niewoli i zakopanych w nieoznaczonych grobach. Nikt z nich nie ma już władzy nad własnym życiem. Dla ludzi, którzy panują nad nimi i trzymają „chorą” władzę, liczy się tylko cena. A inni, od których powinni otrzymać pomoc, są skorumpowani – policja i oficjalna władza. Wielu z nich, w jakimś stopniu, jest wmieszanych w ten proceder. A tamci biedni ludzie są bez nadziei i pozostawieni bez pomocy.

Każdy z nas ma taką samą wartość w Bożych oczach. Bóg nie robi różnic, ani podziału na klasy.

Włosy na naszej głowie

Przypomniało mi się coś, co właśnie usłyszałam. „Na świecie nie ma żadnych ludzi, którzy stanowiliby tylko masą dopełniającą.” Na ziemi żyją miliardy ludzi, a Bóg miłuje i troszczy się o każdego z osobna. On chce, aby każdy z nas rozwijał się w pokoju i miał się dobrze. (Księga Jeremiasza 29,11) Każdy chrześcijanin wie, że włosy na naszej głowie są policzone – wszystkie razem. (Ewangelia Mateusza 10,30) Włosy na mojej głowie nie są liczone dokładniej, niż na głowie jakiegoś człowieka, który został wzięty do niewoli.

Urodziłam się w tej części świata, gdzie czuję się bezpieczna i miłowana. Nie wiem dlaczego, ale czasem czuję się winna, gdy widzę cierpienia, jakie inni muszą znosić. Jednak jest coś, co wiem z całą pewnością: Bóg jest miłością. (I List Jana 4,8) Bóg jest sprawiedliwy. (I Księga Mojżeszowa 18,25) Nie mogę w to wątpić tak, jak nie wątpię we własną egzystencję.

Grzech prowadzi do cierpienia

Ale pozostaje pytanie: Dlaczego Bóg pozwala na tyle biedy i cierpienia na całym świecie? Gdy widzę i słyszę o problemach, takich jak w Tajlandii, wiem, że to nie Bóg czyni, lecz grzech. Ludzie, pędzeni miłością do pieniędzy i żądzą władzy, traktują innych jak zwierzęta. Bóg nikogo do niczego nie zmusza; każde z naszych działań wynika z naszej własnej wolnej woli. Ludzie dają upust swoim własnym chęciom, złym skłonnościom i pożądliwościom, a to prowadzi do tego, że niewinni muszą cierpieć. Źli ludzie są kierowani przez szatana i w bolesny sposób pokazują, jak nieopisanie zły i wyniszczający jest grzech.

Jestem pewna, że Bóg jest o wiele bardziej zamartwiony niż ktokolwiek z nas, gdy widzi to, co dzieje się na tym świecie. Jestem pewna, że pragnie podnieść swoją rękę i uporządkować wszystko. Wiem, że nie pozwoli, by ten stan pozostał na zawsze.

On dał nam swoje Słowo i Swojego Jedynego Syna Jezusa, by pokazał nam drogę, jak żyć bez grzechu. Dzięki Niemu grzech ma zostać zupełnie przezwyciężony w naszym życiu tak, by ostatecznie dowieść, że szatan zupełnie się pomylił. Już nigdy nikt nie może próbować podnieść się przeciwko Bogu w ten sam sposób, jak to uczynił szatan. Jego teoria, że ludzie powinni postępować według swojej własnej woli, zamiast czynić Bożą wolę, ma być obalona na zawsze.

Wówczas Bóg zniszczy starą ziemię i stworzy całkowicie nową, zupełnie bez grzechu – pozbawioną całej tej nędzy, którą sprowadzili na ziemię ludzie, kierowani przez grzech. Już nie mogę się doczekać, kiedy ten czas nadejdzie. Na świecie bez grzechu nie pojawi się nawet myśl, by ciemiężyć innego człowieka i nikt nie będzie pamiętał biedy i cierpienia.