Jezus Chrystus może ci pomóc!

Jezus Chrystus może ci pomóc!

Napisane przez: Redaksjonen | Opublikowane: 9 stycznia 2014

Bóg i Jego Syn, Jezus, patrząc z nieba widzieli, że ludzie są w wielkiej potrzebie. Żaden człowiek nie jest w stanie wyobrazić sobie, jak bardzo płonęły ich serca z miłości do ludzi. Widzieli cierpienie ludzi z powodu upadku w grzech i sprzeciwiania się Bożym prawom życia. Ten sprzeciw wynika z pożądliwości, które są w ludzkiej naturze. Biblia nazywa to „grzechem w ciele” i nikt z ludzi nie jest na tyle mocny, by nad tym panować.

Boży Syn, pełen współczucia, przyszedł na ziemię, by nam dopomóc. Jezus urodził się jako Syn Człowieczy.

Biblia bardzo wyraźnie opisuje, że Jezus przyszedł na ziemię jako człowiek, taki jak ty i ja. Z uczuciami i swoim własnym charakterem. A co ważniejsze: odczuwał w sobie ciemne moce, jakie znajdują się w człowieku z powodu upadku w grzech. Jest napisane w Biblii, że był kuszony i próbowany we wszystkim, podobnie jak my (Hebr. 5,15). Nie oznacza to, że miał dokładnie takie same zewnętrzne okoliczności, ale wewnątrz siebie przeżywał to samo poprzez uczucia i myśli, które pojawiały się w tych okolicznościach i sprzeciwiały Bożym prawom. Te myśli i uczucia pukały do drzwi Jego serca, podczas gdy On całym swoim sercem żył dla Boga i wykonywał tylko Jego wolę. Biblia nazywa to pokuszeniem. Jeżeli nie chciał zgrzeszyć w pokuszeniu, to musiał rozpocząć walkę, pomimo tego, że był Synem Bożym.

Ale Bóg w niebie był z Nim, gdy był kuszony i odpowiedział na Jego modlitwy tak, że nigdy nie popełnił grzechu. Dlatego też śmierć nie otrzymała nad Nim władzy.
 

Dlatego też jest napisane, że „za dni swojego życia w ciele, zanosił on z wielkim wołaniem i ze łzami modlitwy do Boga, który go mógł wybawić od śmierci” (Hebr. 5,7). Chwała niech będzie Bogu za to, że tak się stało. W Biblii jest napisane nie tylko to, że był kuszony, ale też, że nie zgrzeszył. Gdyby zgrzeszył, to umarłby tak, jak inni ludzie i nie powstał z martwych. Ale Bóg w niebie był z Nim, gdy był kuszony i odpowiedział na Jego modlitwy tak, że nigdy nie popełnił grzechu. Dlatego też śmierć nie otrzymała nad Nim władzy.

I dlatego On może pomóc tobie i mnie! Odczuwasz pukanie do drzwi twojego serca; coś chce tam wejść i panować. To może być coś, co wcześniej cię męczyło i za co musiałeś prosić o przebaczenie, by pojednać się z Bogiem i ludźmi. To znowu pojawia się w twoich myślach, chociaż tego nie chcesz. I w tym Jezus może ci współczuć. Pomyśl wtedy o Nim, bo On też prowadził bój przeciwko grzechowi. W ciągu 33 lat swojego życia, gdy był człowiekiem, wykorzystywał dni by zwyciężyć grzech, który w Nim mieszkał i który go kusił.

Możesz otrzymać moc z nieba akurat wtedy, gdy potrzebujesz pomocy by nie poddać się w pokuszeniu.

Teraz Jezus jest w niebie i patrzy na ciebie. Modli się do Ojca, by również tobie się to udało tak, jak Jemu. Właśnie dlatego, że o tym wiesz, możesz odważnie się modlić, by otrzymać tę samą moc, która pomogła Jezusowi, gdy był człowiekiem tak jak ja i ty. Możesz otrzymać moc z nieba akurat wtedy, gdy potrzebujesz pomocy, by nie poddać się w chwili pokuszenia. Tak, byś mógł powiedzieć „Nie!” w pokuszeniu. To jest zupełnie inne życie, kiedy grzech nie ma więcej władzy nad tobą.

(Przeczytaj w Liście do Hebrajczyków 4,15-16 oraz 5,7-8)