Kim jest nasz wróg i dlaczego mamy go przezwyciężyć?

Kim jest nasz wróg i dlaczego mamy go przezwyciężyć?

Napisane przez: ActiveChristianity | Opublikowane: 27 lutego 2017

„Cierp wespół ze mną jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa. Żaden żołnierz nie daje się wplątać w sprawy doczesnego życia, aby się podobać temu, który go do wojska powołał.” (II List do Tymoteusza 2, 3-4)

W Biblii często czytamy o walkach i o wrogach oraz jesteśmy napominani do tego, by podejmować bój. Musimy pamiętać, że bierzemy udział w duchowej wojnie. Walczymy „z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.” (List do Efezjan 6,12). Bez względu na to, jak ciemny jest ten świat i niezależnie od tego, jak bardzo przywiązany do grzechu i do niesprawiedliwości jest duch tego świata – jesteśmy powołani, by mocno uderzać i walczyć, obierając przeciwny kierunek. Walczymy bowiem o czystość, o sprawiedliwość, o Bożą wolę pośród tego złego i przewrotnego świata. (List do Rzymian 12,2; List do Filipian 2,15)

Zamiarem jest, by życie każdego chrześcijanina było pełne działania. Naszym zadaniem jest udowodnić, że Boża wola jest doskonała. Powinniśmy stale być na linii frontu, by walczyć przeciwko szatanowi i mocom ciemności, które pragną rządzić całym światem. Musimy powstrzymywać te moce tak, by nie osiągnęły celu: musimy być tymi, którzy stoją aż do końca i są nie do przezwyciężenia – gorliwi i lojalni, uniemożliwiający złu przejęcie całkowitej władzy nad światem. Mamy być światłem i solą w tym ciemnym świecie. (Ew. Mateusza 5,13-16)

Czy jedna osoba może czegoś dokonać?

Duchowa wojna w twoim osobistym życiu

Tak – przez wierność w osobistym życiu. Jeżeli miłujesz Jezusa bardziej niż cokolwiek innego na tym świecie, a twoją jedyną tęsknotą jest żyć w taki sposób, by być ku Jego upodobaniu, to odpowiedź jest jasna. Jednak wróg uczyni wszystko, by stanąć pomiędzy tobą a celem.

Grzech zawsze sprzeciwia się Słowu Bożemu i woli Bożej, oddziela nas od Boga i stwarza barierę między nami a Bogiem. W naszym ciele, w naszej naturze leżą różne złe skłonności, chęci i pożądliwości, które kuszą nas do grzechu, a szatan używa tych pokuszeń i próbuje skłonić nas, byśmy zgrzeszyli. Szepce nam do ucha i pragnie sprawić, by grzech wydawał nam się bardziej pociągający i był czymś, co nas uszczęśliwi. Jednak prawda jest taka, że grzech niszczy naszego ducha i przerywa nasze połączenie z Bogiem oraz niweczy błogosławieństwo, jakie z tego wypływa. W zamian otrzymujemy tylko nędzę, ból, ślepotę, zło i wiele innych nieszczęść w życiu.

W Ewangelii Jana 10, 10 jest napisane, że „Złodziej przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać. Ja przyszedłem, aby miały życie i obfitowały.” Złodziej, o którym Jezus tutaj mówi, to szatan. Jednak Jezus przyszedł, by przynieść nam życie w obfitości! Życie w obfitości otrzymujemy wtedy, gdy walczymy z wrogiem. Jeżeli widzimy nasze osobiste pokuszenia jako walkę z mocami ciemności, które pragną rządzić tą ziemią, to rozumiemy dlaczego Biblia tak dużo mówi o zwycięstwie – o tym, by przezwyciężyć i być żołnierzem. Cios przeciwko grzechowi w naszym własnym życiu, jest ciosem przeciwko wszelkiemu złu na tym świecie. Walka ta wpływa na coś więcej, niż tylko nasze osobiste życie.

Walczymy nie tylko o nas samych. Walczymy o to, by budować ciało Chrystusowe (List do Rzymian 12,5), do którego należą wszyscy zaangażowani w prowadzenie tej wojny. Walczymy o siebie nawzajem, by wzmacniać i zachęcać jedni drugich. Jeśli pilnujemy siebie samych i nauki i trwamy w tym, to zbawimy zarówno samych siebie, jak i tych, którzy nas słuchają (I List do Tymoteusza 4,16). Wtedy Bóg może używać nas jako oręża sprawiedliwości, jako przykład dla wszystkich, którzy nas spotykają (List do Rzymian 6,13). Możemy stać się wonią życia, która prowadzi do życia, wonią Chrystusową wśród tych, którzy są zbawieni. (II List do Koryntian 2,15-16)

Wieczne życie

W miarę, jak czynimy postępy na tej drodze, jesteśmy coraz bardziej ożywiani w naszym duchu i ten duch prowadzi nas do wiecznego życia. Jeśli poddajemy się pokusie i wpuszczamy szatana oraz grzech do naszego wnętrza, wtedy nasz duch staje się nieczysty, a wieczne połączenie z Ojcem i Synem zostaje zerwane (List do Efezjan 2,1). Uleganie grzechowi to wieczna strata; to coś o wiele więcej, niż tylko krótkotrwała zdrada. Chwili, która minęła, nie można przeżyć na nowo; możliwości, by w danym momencie otrzymać więcej cnót Chrystusowych, nie otrzymamy ponownie. Jeżeli nadal ulegamy i poddajemy się, żyjąc w grzechu, to grzech doprowadzi nas do śmierci. (List Jakuba 1,14-15) To nie jest tylko fizyczna śmierć! Fizycznie wszyscy umrzemy, ale ci, którzy zostali ożywieni w swoim duchu, będą na wieki razem ze swoim Zbawicielem. Natomiast ludzie, którzy zerwali połączenie z Bogiem i zostali skażeni przez grzech, resztę wieczności spędzą z nieosiągalnym pragnieniem, by połączyć się z Bogiem i Jego dobrocią. To jest duchowa śmierć, zapłata za grzech (List do Rzymian 6,20-23). To jest coś najgorszego, co może się wydarzyć! To dlatego grzech jest tak wielkim wrogiem.

Ale tutaj i teraz, kiedy jeszcze żyjemy na tej ziemi, mamy możliwość, by podjąć walkę przeciwko szatanowi. Możemy zadać cios szatanowi za każdym razem, gdy jesteśmy kuszeni. Mamy niesamowite możliwości, nie odwróćmy się więc od Boga, oszukani przez szatana i grzech. W zamian powinniśmy mieć takie samo wołanie w naszym sercu, jakie miał Jezus: „Oto przychodzę, aby wypełnić wolę Twoją, o Boże.” (List do Hebrajczyków 10,7). Wtedy Boża wola wykonuje się w nas, a my wzrastamy w obfitym, bogatym, wiecznym życiu. Nie ma żadnej wątpliwości, że każde pokuszenie będzie zwycięstwem, jeśli Bóg stoi po naszej stronie. On ma wszelką władzę na niebie i na ziemi i jest w stanie dać nam wszystko, czego potrzebujemy, by przezwyciężyć wroga. Wtedy naszym życiem udowadniamy, że Boża droga jest tą jedyną, właściwą i doskonałą drogą. Błogosławieństwo, jakie otrzymujemy, walcząc wiernie dla Niego, jest czymś, czego nawet nie potrafimy sobie wyobrazić naszym ludzkim umysłem.