Odpocznienie w Bogu

Odpocznienie w Bogu

Napisane przez: Aksel J. Smith | Opublikowane: 17 września 2015

«Albowiem do odpocznienia wchodzimy my, którzy uwierzyliśmy Hebr. 4,3.

Przez wiarę możemy całkowicie, ze wszystkim, co mamy, oddać się w Boże ręce. Wszelką bojaźń i powątpiewanie, wszelkie troski i zmartwienia możemy wrzucić na Niego, gdyż On ma o nas staranie. Wtedy też otrzymamy błogosławione odpocznienie.

Możemy powiedzieć tak, jak Dawid: „Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie.” (Psalm 23) On prowadzi nas na zielone łąki i nad wody spokojne. Tutaj otrzymujemy pokarm, tutaj nasza dusza może zostać ukojona i wzmocniona. W tej ciszy Bóg może kontynuować swoją pracę z nami. On uczy nas swoich dróg.

Bóg uczy nas, jak mamy się zachowywać we wszystkich okolicznościach życia. Jeżeli jesteśmy w odpocznieniu i pełni duchowej mocy, wtedy On prowadzi nas naprzód po ścieżkach sprawiedliwości. Podczas tej wędrówki staje się naszym pasterzem, a my Jego trzodą. Jesteśmy uzależnieni od Niego we wszystkich rzeczach. On nas ochrania. On kieruje naszymi krokami i prowadzi nas przez życie. W miarę jak coraz więcej Go poznajemy – jako tego, który się o nas troszczy – coraz bardziej powierzamy się Jemu i odczuwamy, że w tym samym stopniu wzrasta w nas odpocznienie.

W miarę, jak coraz więcej Go poznajemy – jako tego, który się o nas troszczy – coraz bardziej powierzamy się Jemu i odczuwamy, że w tym samym stopniu wzrasta w nas odpocznienie.

W Bożych rękach

Nie musimy się obawiać, jaki będzie koniec naszego życia. Jeżeli oddaliśmy się w Jego ręce, to wiemy, że gdy nadejdzie właściwy czas, będziemy zbierać obfite żniwo.

Pełne odpocznienie ma tylko ten, kto stale prowadzi zwycięskie życie. Jeżeli otrzymamy zwycięstwo, jeżeli umartwimy i unicestwimy to, pod czym leżeliśmy, wtedy dopiero możemy wejść do odpocznienia. Wtedy możemy stopniowo odpocząć od złości, zawiści, zazdrości, chęci panowania i od wszystkiego tego, co przeszkadza w naszym duchowym połączeniu z Bogiem. To będzie błogosławione życie, lecz można dojść do niego tylko jedną drogą. Jest to droga, którą szedł Jezus Chrystus i którą szedł Apostoł Paweł oraz wszyscy święci przez całe wieki. To jest droga zapierania samego siebie i droga krzyża. vei.


Fragment artykułu publikowanego w miesięczniku BCC „Ukryte Skarby”, Luty 1931 rok.

© Copyright Stiftelsen Skjulte Skatters Forlag, Norge | brunstad.org