Prawda na temat ciała i natury, z którą urodził się Jezus

Prawda na temat ciała i natury, z którą urodził się Jezus

Napisane przez: ActiveChristianity | Opublikowane: 13 lutego 2017

Wierzymy, że Jezus miał grzech w ciele. Ale czy możemy o tym mówić? Czy nie jest to bluźnierstwem? Czy Jezus nie był boski? Czy nie jest napisane, że On przyszedł w podobieństwie grzesznego ciała? Aby odpowiedzieć na te pytania, musimy zobaczyć różnicę pomiędzy wyrażeniami: mieć grzech w ciele a mieć grzeszne ciało. Musimy także popatrzeć na to, czego dokonał Jezus, kiedy jako człowiek przyszedł na tę ziemię.

„Albowiem czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby z powodu ciała, tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego w postaci grzesznego ciała, ofiarując je za grzech, potępił grzech w ciele.” (List do Rzymian 8,3)

Cała ludzkość rodzi się z grzechem w ciele. Oznacza to, że otrzymujemy ludzką naturę wraz z pożądliwościami i chęciami, które mogą doprowadzić nas do grzechu. (List do Rzymian 7,18; I List Jana 1,8) Każde dziecko rodzi się z grzechem w ciele, ale nie możemy powiedzieć, że ma grzeszne ciało, ponieważ nigdy świadomie nie zgrzeszyło.

Grzeszne ciało jest wynikiem tego, że w chwili pokuszenia poddajemy się naszym pożądliwościom oraz złym skłonnościom i popełniamy grzech. (List Jakuba 1,14-15) Dopiero kiedy zrozumiemy, że uczynienie czegoś jest złe, że to będzie grzech, a mimo to tak czynimy, wtedy popełniamy grzech. W tym momencie nasze ciało staje się grzeszne.

Jezus nie miał grzesznego ciała

Jezus urodził się z grzechem w ciele, dokładnie tak samo, jak reszta ludzi. To jest ważne, by to zrozumieć. (List do Hebrajczyków 2,14) Jednak On nigdy nie poddał się w pokuszeniu i ani razu nie zgrzeszył, a skoro nigdy nie pozwolił, by pożądliwości i chęci w Jego ciele – zazdrość, pycha, nieczystość, zło, chciwość itd. się objawiły – to Jego ciało nigdy nie stało się grzeszne. Dlatego jest napisane, że On przyszedł w postaci grzesznego ciała, a ponieważ miał grzech w ciele, to mógł go potępić. (List do Rzymian 8,3) Jezus nie mógł potępić grzechu w ciele kogoś innego. To dzieło musiało wykonać się w Nim, by pokazać, że ta sama praca może się odbywać we wszystkich tych, którzy wierzą w tę wyzwalającą moc, jaka leży w zwycięstwie nad grzechem w ciele. To jest dzieło przekształcenia z ludzkiej natury na boską naturą. (I List Piotra 2,3-4)

Tutaj właśnie Jezus różni się od nas. Nie to, że miał inną naturę i inne możliwości, niż my mamy. Różnica leży w tym, że my wszyscy – w tym lub tamtym momencie zgrzeszyliśmy, ale Jezus nigdy nie popełnił grzechu. Dlatego mógł stać się ofiarą za grzech, jako sprawiedliwy za niesprawiedliwych. Dzięki Jego ofierze na krzyżu, możemy teraz otrzymać przebaczenie naszych grzechów. (List do Efezjan 1,7) Jeżeli nawróciliśmy się i otrzymaliśmy przebaczenie grzechów, to szatan nie może nam więcej wypominać tych złych uczynków, które popełniliśmy. Jezus zapłacił nasz dług.

Nie musimy grzeszyć

Dzięki codziennej ofierze, kiedy Jezus brał na siebie swój krzyż, krzyżował swoje ciało i nigdy nie pozwolił, by grzech ożył – otworzył drogę poprzez ciało tak, że już dłużej nie ma ono mocy, by nami sterować. Teraz możemy naśladować przykład, który On nam pozostawił i na krzyżu umartwić wszelki grzech, który chce się objawić z powodu naszych chęci i pożądliwości. (Ew. Mateusza 16,4). Nie musimy grzeszyć, możemy panować nad grzechem – dokładnie tak, jak to czynił Jezus, gdy był człowiekiem takim, jak my. (List do Rzymian 8,12). Grzech ma zostać umartwiony za każdym razem, gdy jesteśmy kuszeni. (List do Kolosan 3,5-10) Tak czynił Jezus, a teraz my możemy czynić to samo. Fakt, iż grzeszyliśmy w przeszłości nie może nas powstrzymać przed tym, by stać się panami zwycięstwa dzisiaj! Możemy rozpocząć bieg po tej drodze zwycięstwa nad grzechem tak szybko, jak tylko to zrozumiemy i uwierzymy w naszym życiu. (Ew. Mateusza 10,38; Ew. Łukasza 9,23; List do Galacjan 2,19-20; I List Piotra 4,1)

Przebaczenie grzechów można było otrzymać także w Starym Przymierzu. Jednak teraz, oprócz przebaczenia, mamy również możliwość zostać całkowicie uwolnieni od grzechu i nie być zmuszani do tego, by raz za razem popełniać te same grzechy. (List do Hebrajczyków 10 rozdz.) Ponieważ grzech został osądzony w ciele Jezusa, mamy możliwość, by iść tą samą drogą tak, by również w naszym własnym ciele grzech został osądzony. Nie musimy już dłużej być niewolnikami naszego ciała i postępować według swoich pożądliwości, lecz w wolności czynić to, co dobre. (List do Hebrajczyków 4,14-16)

A więc tak jest. Dziełem, które Jezus uczynił dla całej ludzkości, gdy przyszedł na ziemię mając grzech w ciele była walka, jaką toczył, by zachować swoje ciało przed tym, by nie zgrzeszyć.. Kiedy umarł na krzyżu, wtedy przezwyciężył wszelki grzech i dokończył swego dzieła. (Ew. Jana 19,30) Jakaż ogromna ofiara dla naszego dobra! Dzięki tej przeogromnej pracy, którą Jezus wykonał dla nas, nasze grzeszne ciało może zostać obmyte przez łaskę przebaczenia, a grzech w naszym ciele może być zupełnie wyniszczony! Otrzymaliśmy łaskę ku pomocy, by zwyciężyć. (I List Jana 1,9) To jest wolność i światło.