Przebudzenie!

Przebudzenie!

Napisane przez: Aksel J. Smith | Opublikowane: 1 lipca 2016

Czym jest prawdziwe przebudzenie i jak je zachować w swoim sercu?

Żywa wiara

Żywa wiara i przebudzenie są razem połączone. Kiedy na podstawie Słowa Bożego grzesznicy otrzymują żywą wiarę w przebaczenie grzechów, wtedy w ich życiu następuje przebudzenie. A kiedy ci, którzy otrzymali przebaczenie grzechów, otrzymają również żywą wiarę, że przez moc Ducha Świętego jest możliwe osiągnąć zwycięstwo nad grzechem, wtedy to przebudzenie jest kontynuowane w ich życiu w mocy Ducha i ognia. W miarę tego, jak w naszych sercach Duch czyni żywym Słowo Boże i zostajemy uchwyceni tym Słowem przez żywą wiarę, wtedy przebudzenie pogłębia się i wzrasta jego moc i zawartość.

Żywa wiara objawia się w życiu i w uczynkach. Wiara bez uczynków jest martwa. „Mając w pamięci dzieło wiary waszej i trud miłości, i wytrwałość w nadziei pokładanej w Panu naszym, Jezusie Chrystusie, przed Bogiem i Ojcem naszym” pisze Apostoł Paweł w I Liście do Tesaloniczan 1,3. Oni stali się naśladowcami Apostoła Pawła i innych apostołów oraz przykładem dla wszystkich wierzących w całej Macedonii i Achai. Ich życie i postępowanie prowadziło innych wierzących do głębszego przebudzenia.

Wszyscy musimy być w duchu przebudzenia i pobudzać się nawzajem do tego, by mieć większy dział w cnotach Chrystusowych – tak, by wypływały one z naszego życia, jak potoki żywej wody.

Jeżeli naprawdę zostaliśmy uchwyceni przez cierpliwość i sami otrzymaliśmy żywą wiarę w to, że jest możliwe być cierpliwym we wszelkich okolicznościach życia, wtedy przed sobą mamy pole misyjne. Tak samo jest, jeśli chodzi o to, by nie szukać swego, nie być gorzkim, nie narzekać, nie być nadętym, nie obrażać się, nie być pysznym i próżnym, nie szukać chwały, nie mieć miłości do pieniędzy itd. Tak, tutaj rzeczywiście jest potrzebne przebudzenie. Wszyscy musimy być w duchu przebudzenia i pobudzać się nawzajem do tego, by mieć większy dział w cnotach Chrystusowych – tak, by wypływały one z naszego życia, jak potoki żywej wody – w coraz głębszym stopniu, aż przyjdzie Chrystus.

Całkowite oddanie

Nasze powołanie i wybranie jest powołaniem do życia w przeogromnej i szczerej miłości braterskiej oraz miłości do wszystkich ludzi, powołaniem do życia pełnego uwielbienia i dziękczynienia za wszelkie okoliczności i sytuacje, które napotykamy w życiu. „Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę! - mówi Pan Zastępów - czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was błogosławieństwa ponad miarę.” (Księga Malachiasza 3,10). Warunkiem było przyniesienie całej dziesięciny do spichlerza. W nowym przymierzu oznacza to, że mamy oddać wszystko, a wtedy zapłata jest tym większa.
 

Dlatego też przebudzenie musi odbywać się zawsze w całkowitym oddaniu Chrystusowi i jego cnotom. Tylko tam jest błogosławieństwo, życie i wspaniałość. Obudźmy nasze dzieci na to, by zostały wyratowane od Bożego sądu i gniewu, a w zamian weszły pod te otwarte okna niebios, skąd wypływa błogosławieństwo.

Walka z księciem tego świata

Żyjemy w takim świecie, że w zasadzie hańbą jest to, by żyć bogobojnie i mieć Boże błogosławieństwo nad sobą. Jednak wkrótce stanie się to chwałą i to na całą wieczność. Spróbujmy więc wczołgać się możliwie jak najdalej pod pokrywę tej hańby, gdyż tam był Chrystus, prorocy i wszyscy święci. Wielu chce oszczędzić swoim dzieciom hańby Chrystusowej i w największym możliwym stopniu pozwalają im przypodobać się duchowi czasu, lecz wtedy odciągają swoje dzieci od błogosławieństwa i prowadzą je prosto pod Boży gniew i przekleństwo. Bóg powierzył nam dzieci, abyśmy je obudzili na wieczne wartości i strzegli od wszelkiego zła.

Jeżeli jesteśmy prawdziwymi członkami w Ciele Chrystusowym, to mamy przebudzenie w sobie i ze sobą na wszystkich naszych drogach.

Teraz odbywa się sąd nad tym światem; teraz władca tego świata będzie wyrzucony.” (Ewangelia Jana 12,31) Jezus i apostołowie wyrzucili księcia tego świata, a teraz jest to naszym zadaniem. Wyrzućmy go precz, kiedy tylko go zobaczymy. „Już wiele nie będę mówił z wami, nadchodzi bowiem władca świata, ale nie ma on nic do mnie” – powiedział Jezus w Ewangelii Jana 14,30. Oby też nic z tego świata nie znalazło się w nas. Musimy być z całego serca oddani Bogu, jeżeli ma się to udać. Nie możemy przezwyciężyć szatana, mając go w sercu, lecz jeśli będziemy mieć czyste serce i Chrystusa jako Pana w swoim wnętrzu, wtedy uda się to całkowicie.

Wielu ludzi rok za rokiem modli się o przebudzenie i mają nadzieję, że przyjdzie ono w ten lub w inny sposób. Jeżeli jednak jesteśmy prawdziwymi członkami w Ciele Chrystusowym, to mamy przebudzenie w sobie i ze sobą na wszystkich naszych drogach. Będziemy stać w przymierzu oraz odczuwać społeczność ze wszystkimi świętymi, którzy byli w duchu przebudzenia oraz w ogniu i zdobyli zwycięstwo.
 

To skrócona wersja artykułu, który został opublikowany w miesięczniku zborowym BCC „Ukryte Skarby” w maju 1959 roku. 

© Copyright Stiftelsen Skjulte Skatters Forlag | brunstad.org