Uchwyć się żywota wiecznego!

Uchwyć się żywota wiecznego!

Napisane przez: Sigurd Bratlie | Opublikowane: 8 lipca 2016

Co robimy, kiedy w naszym życiu pojawiają się mniejsze lub większe próby?

„Ale ty, człowiecze Boży, unikaj tego, a zabiegaj o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność.” (I List do Tymoteusza 6,11) Cnoty są Bożą pełnią. Kiedy poznajemy głębokość miłości Chrystusowej, możemy zostać napełnieni „wszelką Bożą pełnią.” „Bóg jest miłością”, czytamy w I Liście Jana 4,8. „I właśnie dlatego dołóżcie wszelkich starań i uzupełniajcie waszą wiarę cnotą, cnotę poznaniem. Dlatego, bracia, tym bardziej dołóżcie starań, aby swoje powołanie i wybranie umocnić; czyniąc to bowiem, nigdy się nie potkniecie. W ten sposób będziecie mieli szeroko otwarte wejście do wiekuistego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.” (II List Piotra 1,5; 10-11)

„Staczaj dobry bój wiary, uchwyć się żywota wiecznego, do którego też zostałeś powołany i złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.” (I List do Tymoteusza 6,12)

Każdego dnia w naszym życiu pojawiają się większe lub mniejsze próby. Te sytuacje mogą być bardzo krótkie. A wtedy pasuje powiedzieć: „Uchwyć się żywota wiecznego!”

Z powyższych wersetów wynika, że życie wieczne to cnoty Chrystusowe. Cnoty te są całkowicie przeciwne naszej naturze. A staczać dobry bój wiary oznacza „zaprzeć samego siebie i wziąć krzyż swój na siebie codziennie, i naśladować Go.” (Ewangelia Łukasza 9,23) Wtedy też śmierć Jezusa będzie działać w naszych członkach, aby „i życie Jezusa na ciele naszym się ujawniło.” (II List do Koryntian 4,10-11)

Konieczne jest, by „codziennie" toczyć tę walkę – ten dobry bój wiary. Każdego dnia pojawiają się większe lub mniejsze próby, i właśnie one pokazują, jaką zawartość mamy w naszym życiu. Wtedy objawia się albo moje własne życie – moje „ja”, albo życie Jezusa – Jego cnoty. Te sytuacje mogą być bardzo krótkie. A wtedy pasuje powiedzieć: „Uchwyć się żywota wiecznego!” Jeżeli nie jesteśmy zainteresowani tym, by wzrastać w cnotach Chrystusowych – i otrzymać więcej niebiańskiego życia, wtedy te możliwości przechodzą obok nas.

Innym razem próby mogą być długie – i ciągnąć się latami, a wtedy jest się w tyglu – w ciągłym oczyszczaniu – jeżeli rozumie się cierpienia Chrystusowe. (I List Piotra 4,12-13) Doświadczamy tego, o co modlił się Apostoł Paweł: „Utwierdzeni wszelką mocą według potęgi chwały jego ku wszelkiej cierpliwości i wytrwałości…” (List do Kolosan 1,11-12) Wtedy Ojciec pozwala nam otrzymać dział w dziedzictwie świętych w światłości.

Wszystkie rzeczy służą ku dobremu tym, którzy miłują Boga. To pomaga nam stać się podobnymi do obrazu Syna Jego.

W czasie tego procesu chodzi o to, by przyjąć napomnienie: „Ukórzcie się więc pod mocną ręką Bożą, aby was wywyższył czasu swego.” (I List Piotra 5,6 -7). Nie wiemy, o co mamy się modlić, ale jedno wiemy, że „Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia jego są powołani.” To pomaga nam, byśmy mogli stać się „podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci.” (List do Rzymian 8,26; 28-29.

Czyż możesz wyobrazić sobie coś większego, co mógłbyś osiągnąć tutaj w życiu? Jeżeli masz to przed oczami, wtedy wszelki twój ucisk jest krótkotrwały i lekki i „przynosi przeogromną obfitość wiekuistej chwały,” (II List do Koryntian 4,17-18

 

Po raz pierwszy ten artykuł został opublikowany w miesięczniku zborowym BCC „Ukryte Skarby” w październiku 1935 roku.
© Copyright Stiftelsen Skjulte Skatters Forlag