W jaki sposób mam się nawrócić?

W jaki sposób mam się nawrócić?

Napisane przez: David Risa | Opublikowane: 14 kwietnia 2014

Czy myśli, które krążą w twojej głowie, zgadzają się z dobrym, chrześcijańskim wizerunkiem osoby, za którą inni cię uważają? Być może już czas, by nawrócić się i uporządkować swoje myśli?

Nietrudno jest udawać przed innymi, że prowadzisz dobre, chrześcijańskie życie. Być może łatwo jest pokazać, że jest się miłym, kochającym i pokornym. Ale jak jest z twoimi myślami? Czy rzeczywiście jesteś taki miły i pokorny? Czy nie musiałbyś spalić się ze wstydu, gdyby najbliżsi zobaczyli, jakie myśli krążą w twojej głowie?

Jestem pewien, że szybko znalazłbyś tysiące usprawiedliwień na to, dlaczego grzeszyłeś po kątach, tam gdzie nikt cię nie widział. Ale nadszedł czas, byś zaczął być szczerym sam przed sobą. Szczerym na wskroś. Tak, prawda boli – ale nie możesz nie docenić tej ogromnej mocy, którą prawda ma w sobie, że potrafi uwolnić ludzi od władzy grzechu, nieczystości, złości – wszystkich tych grzechów, które trzymają ich w niewoli przez całe życie. Już czas, by się nawrócić. Ale jak?

Całkiem prosto, uniż się.

Całkiem prosto, uniż się i upokórz. Bądź małym we własnych oczach tak, byś mógł zobaczyć samego siebie takim, jakim właściwie jesteś; biednym i nędznym, kimś, kto potrzebuje pomocy.

Wszakże jeszcze teraz mówi Pan: Nawróćcie się do mnie całym swym sercem, w poście, płaczu i narzekaniu! Rozdzierajcie swoje serca, a nie swoje szaty, i nawróćcie się do Pana, swojego Boga! ...” (Księga Joela 2,12-13)

Jeśli chodzi o sferę myśli, większość prób, by prowadzić dobre, chrześcijańskie życie, kończy się fiaskiem. Ale nie marnuj czasu, by obwiniać innych. Na to życie jest zbyt krótkie. Rozerwij na kawałki swoje serce, a nie ubranie! Wołaj do Boga z głębokości swojego serca! To jest pierwszy stopień nawrócenia – przyznanie się i wyznanie Bogu, jaki jest dokładnie twój stan – być może przyznanie się, że nie jesteś takim czystym i świętym uczestnikiem zgromadzenia, jak myślą o tobie przyjaciele.

Oto ręka Pana nie jest tak krótka, aby nie mogła pomóc, a jego ucho nie jest tak przytępione, aby nie słyszeć. Lecz wasze winy są tym, co was odłączyło od waszego Boga, a wasze grzechy zasłoniły przed wami jego oblicze tak, że nie słyszy.” (Księga Izajasza 59,1-2)

Twoje grzechy oddzieliły cię od Boga! Aby uporządkować swoje życie, musisz opowiedzieć Bogu dokładnie o wszystkim, w kolorach, w wysokiej rozdzielczości, w całym pakiecie. Jeżeli coś zatrzymasz dla siebie w tym pierwszym, decydującym kroku, jeżeli jest jakiś grzech, do którego nie chcesz się przyznać, nigdy nie staniesz się zupełnie wolny od twojej przeszłości.

Jeżeli jednak otworzysz swoje serce dla Boga i wyznasz wszelki grzech, który dręczył twoje sumienie poczuciem winy, to Psalm 32,5 będzie twój:
Grzech mój wyznałem tobie i winy mojej nie ukryłem. Rzekłem: Wyznam występki moje Panu; Wtedy Ty odpuściłeś winę grzechu mego. Sela.” (Psalm 32,5)

Przebaczenie! Ogromna ulga po wcześniejszym, ciągle obecnym i przytłaczającym ciężarze winy. Radość z powodu tego, że Bóg oczyścił tablicę twojego serca. Błogosławione przeświadczenie, że zostałeś przeniesionym z ciemności do światłości, z władzy szatana z powrotem do Boga! Jedyne, co może cię powstrzymać od otrzymania tego błogosławionego daru jest to, że sam nie chcesz przebaczyć innym. Jeżeli jednak zobaczyłeś niesamowity Boży przykład miłosierdzia względem siebie, jeśli wreszcie zobaczyłeś, jakim wrakiem jesteś, jak mógłbyś wtedy nie przebaczyć innym?

Jeżeli wreszcie zobaczyłeś, jakim wrakiem jesteś, jak mógłbyś wtedy nie przebaczyć innym?

Ale co dalej? Masz przebaczone grzechy, ale na myśl, że twoje życie znowu może wyglądać tak samo jak przedtem – grzech, przebaczenie grzechu, grzech ... i tak w kółko – to wewnątrz przechodzą cię ciarki. To nie jest wolność, lecz niewola!
Ale czego Bóg żąda od ciebie? Jeżeli zatrzymasz się na chwilę, On dokładnie powie ci, czego od ciebie oczekuje.

Bóg ci przebaczył – lecz w zamian prosi, byś wywrócił do góry nogami twoje życie. On będzie wskazywał na rzeczy, które masz uporządkować- złe nawyki, z których musisz zrezygnować, ludzi, z którymi musisz skończyć się spotykać i strony internetowe, których masz unikać jak zarazy.

„Niech bezbożny porzuci swoją drogę, a przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana, aby się nad nim zlitował, do naszego Boga, gdyż jest hojny w odpuszczaniu!” (Księga Izajasza 55, 7)

Zacznij się modlić. Opowiedz wszystko Jezusowi, powiedz Mu o tęsknocie twojego serca za tym, by rzeczywiście zostać uwolnionym od grzechu, który tak długo trzymał cię w niewoli. Módl się o siłę, by mówić „nie” w pokuszeniu i zachować czyste serce jako świątynię dla Boga! Napełniaj swoje serce i myśli rzeczami, które pomogą ci w walce z nieczystością. Nie pozwól, by coś ukradło ci ten „nowy głód i pragnienie”, które nie da się zaspokoić rozrywkami tego świata.

Kiedy modlisz się do Jezusa, otrzymasz moc, dzięki której będziesz mógł żyć w wolności od grzechu do końca swojego życia tutaj na ziemi. Nawrócić się i być uczniem Jezusa – to jest największe powołanie, jakie kiedykolwiek mógłbyś sobie życzyć i decyzja, której nigdy w życiu nie będziesz żałował.

Tutaj można przeczytać więcej o zwycięstwie nad grzechem.