W jaki sposób mogę pomóc uzdrowić ten zniszczony świat?

W jaki sposób mogę pomóc uzdrowić ten zniszczony świat?

Napisane przez: Brian Janz | Opublikowane: 28 kwietnia 2015

Morderstwa, terror, kłamstwa, skandale, korupcja, wyzysk, zanieczyszczenie – lista problemów, z którymi boryka się świat, jest długa i staje się coraz dłuższa..

Są oczywiście wyjątki – ludzie, którzy pomagają i wzmacniają innych w potrzebie, zarówno bliskich, jak i nieznajomych. Może to być na wielką lub małą skalę, na poziomie osobistym i z różnych powodów.

Jednak zapada wieczór i cienie stają się coraz dłuższe, a światło, które robi, co tylko może, by odpędzić ciemność, jest słabsze niż było wczoraj. W każdym reportażu słychać rozpacz i choćbym chciał naprawić świat, wydaje mi się, że jest zbyt wielu ludzi, którzy są zdeterminowani, by czynić go jeszcze gorszym.

Jezus prorokował w Ewangelii Mateusza 24,6-7: „Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne. Baczcie, abyście się nie trwożyli, bo musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec. Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór, a miejscami trzęsienia ziemi.

Zrób coś!

Łatwo jest mieć takie pesymistyczne spojrzenie na świat i myśleć, że skoro i tak się dzieją złe rzeczy, to dlaczego po prostu nie pozwolić, by się wydarzyły? Być może kuszące jest to, by znaleźć coś, co pomoże oderwać moje myśli od cierpień, aż Bóg postanowi, że już nadszedł czas, by ponownie wszystko uporządkować.

Jednak nie tak to funkcjonuje. W II Liście Piotra 3,11-12 jest napisane: „Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy w świętym postępowaniu i w pobożności, jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, z powodu którego niebiosa w ogniu stopnieją i rozpalone żywioły rozpłyną się?

Życie to nie poczekalnia. Bóg ma dla mnie plan tutaj, na tej ziemi.

Życie to nie poczekalnia. Bóg ma dla mnie plan tutaj, na tej ziemi. Chce, bym coś wykonał. Postępując zgodnie z Bożą wolą względem mnie, mogę sprawić, że ten dzień się przybliży – dzień, w którym wszelkie łzy zostaną osuszone, a smutki i troski uzdrowione.

I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły.” (Objawienie Jana 21,4) Jakże dalekie to jest od stanu tego świata dzisiaj. I jakże wspaniale będzie żyć w takiej radości!

Nowe niebo i nowa ziemia. Żadnych dyktatorów lub terrorystów, żadnych chorób czy głodu. Nie będzie więcej rozbitych rodzin, żadnej biedy i wojny. Skąd pochodzą takie rzeczy, jeżeli nie ze złości, pychy, chciwości i wszystkich innych grzechów, które w nas mieszkają? Ale kiedy one znikną, wtedy pozostanie tylko pokój, radość i szczęście.

Skąd pochodzą takie rzeczy, jeżeli nie ze złości, pychy, chciwości i wszystkich innych grzechów, które w nas mieszkają?

Przez bogobojne życie nie tylko mogę przyśpieszyć ten dzień, ale mogę także wykonać swoją część zadania tutaj na ziemi. „Czyńcie wszystko bez szemrania i powątpiewania, abyście się stali nienagannymi i szczerymi dziećmi Bożymi bez skazy pośród rodu złego i przewrotnego, w którym świecicie jak światła na świecie.”(List do Filipian 2,14-15)

Postępować, jak On postępował

Świat staje się coraz ciemniejszy i trudno w tych dniach znaleźć nadzieję. Być może nie jestem w stanie wyleczyć kogoś z raka lub rozwiązać problemy głodu na świecie. Ale coś mogę zrobić. Najlepszym i najefektywniejszym sposobem poprawy świata, jest postępować tak, jak Jezus postępował i być czystym, jak On jest czysty. Czynić wszystko bez powątpiewania i narzekania i żyć w zupełnej czystości, bez skazy i zmazy chodzić w świętości i bogobojności. Wtedy Boża wspaniałość będzie promieniować ze mnie i rzeczywiście stanę się światłem na tym świecie.

Rzeczywiście stanę się światłem na tym świecie

Obojętnie, dokąd Bóg mnie zaprowadzi, poprzez te małe sytuacje codziennego dnia, ludzie mogą patrzeć na mnie i widzieć światło. Swoim życiem mogę pokazać, że chociaż grzech niszczy i skaża wszystko wokoło, to Bóg nadal dokonuje cudów.

A cuda, których Bóg dokonuje we mnie to przekształtowanie – kształci mnie, zmienia moją naturę na coś nowego. Za każdym razem, gdy jestem kuszony, by być poirytowany, zły lub pyszny, mogę zaprzeć się tych myśli, a Bóg zatroszczy się o to, by grzech we mnie umarł i bym został przekształtowany na Jego obraz. Na wiele sposobów jest to największy cud ze wszystkiego. (II List Piotra1,4)

Szatan ma zostać zmiażdżony

Dopóki szatan ma wolną rękę, by czynić, co tylko chce, świat nie będzie perfekcyjnym miejscem. Grzech niszczy tak wiele. Ale ja nadal mogę wykonać swoją część zadania. Może się wydawać, że to nie znaczy zbyt wiele, lecz te małe, codzienne cuda mają wielkie znaczenie.

Kiedy oddałem moje życie Bogu, odwróciłem się z ciemności do światła i Szatan stracił swoją władzę nade mną. To objawia się w okolicznościach codziennego życia. Być może nie dzieje się to przy dźwięku trąb i wielkiej chwały lub uznania, ale każde zwycięstwo nad egoizmem i grzechem w moim własnym życiu, to najbardziej miażdżący cios przeciwko szatanowi. (List do Rzymian 16,19-20)

Światło, które pochodzi z nieskazitelnego życia przed Bogiem, nie mruga, nie boi się ciemności.

Nikt nie potrafi sam rozwiązać wszystkich problemów na świecie, ale możemy wykonać swoją część zadania. Jest to Boży plan zbawienia dla całego dzieła stworzenia. A więc albo jestem Jego wiernym uczniem, który bierze udział w miażdżeniu władzy szatana pod swoimi stopami, albo też żyję dla samego siebie i biorę udział w umacnianiu władzy szatana na ziemi. Wybór należy do mnie. A wyboru dokonuję każdego dnia.

I chociaż noc już prawie zapada i ciemność wygląda na głębszą i ciemniejszą, niż kiedykolwiek wcześniej, to jednak ci, którzy są posłuszni Bogu, postępują święcie i bogobojnie, świecą bardziej niż słońce na ziemi. Światło, które pochodzi z nieskazitelnego życia przed Bogiem, nie mruga i nie gaśnie; nie boi się ciemności. Chociaż takich ludzi jest niewielu, to świecą coraz jaśniej. Noc jest długa, lecz nadzieja nie jest stracona. Bóg ma plan. Bóg wie, co czyni. I On używa ludzi, którzy chcą wiernie czynić Jego wolę i wykonać Boży plan.

Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość.” (II List Piotra 3,13)