Ale co powiedzą moi przyjaciele ...?

Ale co powiedzą moi przyjaciele ...?

Napisane przez: Janne Epland | Opublikowane: 12 stycznia 2015

Czy dobrze wyglądam? Może powinnam teraz powiedzieć coś interesującego … Nie lubię tego kawału, ale muszę się trochę pośmiać, bo inni będą myśleć, że coś ze mną jest nie tak. Nie mogę przecież wyjść na „nudziarę”.

Dzisiaj nie jest łatwo być młodym człowiekiem. Stale odczuwam wielką presję i wymagania, by wszystkich wokół zadowolić. Duże znaczenie ma to, co mówią i myślą o mnie moi przyjaciele. Ale co zrobić, jeżeli to powstrzymuje mnie i nie potrafię żyć tak, jak Bóg tego oczekuje – w zupełnej wolności od ludzi?

Moi przyjaciele mają dla mnie wielkie znaczenie, zwłaszcza to, co mówią i myślą …

Za czym tęsknię w głębokości mojego serca? Czy chcę być zupełnie wolną od tych mocnych więzów, które mnie wiążą, od wszelkich myśli o tym, co inni o mnie sądzą?

Bóg jest ze mną!

Istnieje zupełnie inne życie. Jestem przeznaczona do całkiem innego życia.

List do Efezjan 1,4: „W nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego ...

Bóg mnie widział, znał i umiłował jeszcze przed założeniem świata. On pragnie, bym żyła w wolności od grzechu, bo to jest jedyna droga, która może uczynić mnie rzeczywiście szczęśliwą i wolną. Pomyśl, że każdego dnia mogę stać przed Bogiem jako czysta i nieskażona osoba! Skupiając się na tym, otrzymam w życiu zupełnie inną perspektywę.

Przez Bożą moc mogę odrzucać te myśli, które nie są czyste, dobre i pełne nadziei!

Gdy Bóg otrzyma całe moje serce, to Jego światło może zaświecić tam, gdzie wcześniej była ciemność. Tam, gdzie wcześniej nie wiedziałam, jak postąpić, Bóg zaczyna mi wskazywać drogę wyjścia, by zostać zupełnie uwolnioną od trosk i bojaźni przed ludźmi. Słowo Boże nadaje mi kierunek, staje się wskazówką oraz miarą moich myśli. Przez Bożą moc mogę odrzucać myśli, które nie są czyste, dobre i pełne nadziei! To jest zwycięstwo!

A Bóg rzeczywiście wzmacnia tych, którzy oddają Jemu całe swoje serce. Jest napisane w Liście do Rzymian 8,31: „Cóż tedy na to powiemy? Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam?”

Bóg jest ze mną! Czy mam wtedy jakieś powody ku temu, by się troszczyć o to, co moi przyjaciele powiedzą? Czy mam się nadal zajmować tym, co oni myślą o mnie i o moim wyglądzie? Czy stale mam się troszczyć o fasadę? Przeciwnie! Mogę podnieść wzrok i żyć dla Boga. On ma więcej niż dosyć mocy, by mi pomóc, niezależnie od tego, kim jestem.

Najlepszy doradca na świecie

Gdy żyję dla Boga, to będę także dobrym wojownikiem o to, co dobre i hamulcem dla zła.

Będę potrafiła pomóc moim przyjaciołom, ponieważ mam najlepszego doradcę na całym świecie. Kiedy pozwolę Duchowi Bożemu, żeby mnie prowadził i pokazywał mi, co mam czynić, to zostanę wyszkolona do podejmowania właściwych decyzji i wyborów, które będą także dobre dla innych ludzi. Będę skupiona na czymś więcej, niż tylko zewnętrznym wyglądzie. Pomyśl, jaka to będzie pomoc dla moich przyjaciół!

Prawdziwy przykład dla moich przyjaciół

Jeżeli wierzę w żywego Boga i wykonuję prawa, które On wkłada do mojego serca, to będę prawdziwym przykładem. Biblia pisze o tym, by być głową, a nie ogonem. Zamiast naśladować innych, ich sposobu bycia, mogę naśladować Jezusa w moich myślach i moim zachowaniem.

Wtedy przestrzegam Bożych przykazań i wszystkich Jego obietnic!

Będę mogła być prawdziwą i coraz większą pomocą dla moich przyjaciół, ponieważ mam najlepszego doradcę na całym świecie.