Medal honoru

Medal honoru

Napisane przez: Amberly Williams | Opublikowane: 6 lipca 2012

Od czasu do czasu w mediach słyszymy o ludziach, którzy zrobili bohaterski uczynek, narazili swoje życie lub nawet utracili je ratując innych. Nazywamy ich bohaterami naszych czasów.

Cenić życie innych ponad własne, to rzeczywiście jest coś wielkiego. W Ew. Jana 15,13 czytamy: „Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich.” Jezus sam ofiarował swoje życie, by zbawić innych.

Ale jak mam postępować w moich małych, codziennych okolicznościach? Być może nigdy nie znajdę się w sytuacji, kiedy będzie możliwość dokonać bohaterskiego czynu, zasłużyć sobie na medal honoru lub zrobić coś, by mnie zauważono. W jaki sposób mogę „złożyć moje życie za moich przyjaciół” tak, jak jest napisane w tym wersecie? W jaki sposób mogę prawdziwie miłować innych, a szczególnie tych, którzy są mi najbliżsi? 

Więcej, niż tylko obowiązek

Odpowiedź nie jest skomplikowana; właściwie jest ona bardzo prosta. Moje „życie” składa się ze wszystkiego tego, co miłuję – mojej własnej woli, własnych mniemań, moich życzeń i żądań. Kiedy wszystko to odłożę na bok i zacznę myśleć o tym, co najlepsze dla innych, wtedy rzeczywiście jest to bezinteresowny czyn i nie ma większej miłości niż taka. Żadne materialne rzeczy lub wypowiedziane słowa nie mogą dać większej miłości.

... to bezinteresowny czyn i nie ma nad to większej miłości.

„(…) ale służcie jedni drugim w miłości” List do Galacjan 5,13. Zamiast zabiegać o rzeczy, które mnie zaspokoją, stanę się świadomy i obudzony na potrzeby innych. Taka miłość zmusza mnie, by robić coś więcej niż tylko to, co jest moim obowiązkiem. Ona jest bezwarunkowa. Daje i daje i nie jest egoistyczna. Sprawia, że zapominam o własnych myślach i uczuciach i w zamian kieruję moje myśli w stronę innych.

Taka miłość jest pomysłowa. Wyciąga mnie z mojej wygodnej strefy i sprawia, iż jestem w stanie podjąć ryzyko, by zrezygnować z tego, co uważam za słuszne oraz by inni mnie traktowali tak, jak tego chcę. Czy kiedykolwiek to, że trzymałem się mocno swoich mniemań przyniosło pokój i harmonię w danej sytuacji?

Bohater w duchu i w prawdzie

W Biblii mamy przykład prawdziwego bohatera – Tymoteusza. Apostoł Paweł pisze o Tymoteuszu w ten sposób: „Albowiem nie mam drugiego takiego, który by się tak szczerze troszczył o was; bo wszyscy inni szukają swego, a nie tego, co jest Chrystusa Jezusa.” List do Filipian 2,20-21.

Jakże głęboko leży w ludzkiej naturze to, by szukać swego, bronić samego siebie i swego honoru! To nie jest miłość! Miłość to znaczy oddać własne życie. Wiemy, że w Słowie Bożym jest także napisane: „Dawajcie, a będzie wam dane!” Ew. Łukasza 6,38 . Kiedy zrezygnuję z własnej woli, otrzymam wielką radość i pokój w sercu. Wtedy szczerze mogę powiedzieć, że miłuję ludzi i stanę się panem zwycięstwa, bohaterem w duchu i w prawdzie!