W jaki sposób mogę oprzeć się presji?

W jaki sposób mogę oprzeć się presji?

Napisane przez: David Owens | Opublikowane: 25 lutego 2016

Czy jest możliwe przezwyciężyć „bojaźń przed ludźmi”? W jaki sposób mogę oprzeć siępresji, kiedy wiem, że uleganie jej prowadzi do zła?

Mocna presja:któż z nas tego nie doświadczył? Można ją spotkać wszędzie – w szkole, w pracy, wśród przyjaciół. Często odczuwam  wielką presję, by zgodzić się na coś, co wiem, że nie jest dobre. Kiedy się poddam, staję się pustym i bezsilnym w swoim wnętrzu. I nie tylko to, jestem również obciążony w swoich myślach i mam złe sumienie. Wiem, że to nie jest życie do którego jestem powołany jako chrześcijanin, ale cóż mogę zrobić? Czy rzeczywiście mogę oprzeć się wpływom innych ludzi i ich opiniom?

Dlaczego ulegam wpływom?

Dlaczego tak łatwo ulegam wpływom innych ludzi? Czy to dlatego, że ciągle myślę o tym, co inni o mnie mówią lub myślą? Boję się ich reakcji, jeżeli  powiem, w co naprawdę wierzę, lub jeżeli nie uczynię tego, co oni czynią. Mogę wtedy stracić popularność wśród nich a może nawet zaczną mówić o mnie różne rzeczy pod moją nieobecność! Coś takiego nazywamy  „bojaźnią przed ludźmi”. Jest ona zupełnym przeciwieństwem bojaźni Bożej i oddania się Jemu! Bojaźń przed ludźmi sprawia, że tak trudno jest oprzeć się ludzkiej presji.

W jaki sposób mogę przezwyciężyć bojaźń przed ludźmi i oprzeć się presji?

Muszę przyznać się do prawdyo samym sobie. Muszę przyznać,  że jestem związany przez to, co ludzie o mnie myślą. Muszę przyznać, że z powodu presji, pod wpływem mediów lub moich rówieśników, zbyt często podejmuję decyzje, które nie są zgodne z tym, co wiem, że Bóg ode mnie oczekuje. Muszę zapragnąć uwolnić się od tego! Wtedy Bóg może mi pomóc! Może mi pomóc do tego stopnia, że sam będę miał dobry wpływ na ludzi wokół mnie!

Pierwszy krok do tego, by oprzeć się presji ze strony innych ludzi, to podjęcie decyzji, by żyć tylko dla Boga: kochać Go i mieć bojaźń w sercu, by nie grzeszyć przeciwko Niemu.

Służyć tylko Bogu

Akceptacja innych ludzimoże wydawać się bardzo ważna, ale pytanie brzmi, czy ja jestem akceptowanyi szanowany przez Boga? Jeżeli moje postępowanie jest zależne od tego, co inni ludzie o mnie myślą, wtedy mogę stracić swoje połączenie z Bogiem oraz zdolność  służenia  Jemu i słuchania Jego głosu. „Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej siły swojej.”(V Księga Mojżeszowa 6,5). Pierwszy krok do tego, by oprzeć się presji ze strony innych ludzi, to podjęcie decyzji, by żyć tylko dla Boga: kochać Go i mieć bojaźń w sercu, by nie grzeszyć przeciwko Niemu. Jeżeli odczuwam brak miłości do Boga i nie mam tej świętej bojaźni, by nie grzeszyć przeciwko Niemu, wtedy mogę modlić się do Niego – do Tego, który „wszystkich obdarza chętnie i bez wypominania” i z pewnością to otrzymam! (List Jakuba 1,5)

Unikanie złego towarzystwa

Jeżeli przyznam się do prawdy, że łatwo ulegam presji innych ludzi, to powinno to być dla mnie oczywiste, że unikam  sytuacji, gdzie mogę łatwo wpaść w pokuszenie. W 1 Liście do Koryntian 15, 33 jest napisane: „Nie błądźcie: Złe rozmowy psują dobre obyczaje.” W głębi duszy wiem, kto ma na mnie zły wpływ. „Ale to są moi przyjaciele” - usprawiedliwiam samego siebie, „jeżeli im się sprzeciwię, to mnie odrzucą!” Jeżeli jednak nadal będę spędzał czas  z tymi„przyjaciółmi”, którzy nalegają, bym czynił to, co wiem że jest złe, wtedy nie mogę służyć Bogu i pozostać  Mu wierny. „Złe towarzystwo” to także to, co oglądam, czego słucham, co czytam lub czego szukam w Internecie. „Złe towarzystwo” zasłania mi wizję i cel, by zostać uwolnionym od grzechu i może mnie doprowadzić do niepotrzebnych pokuszeń. Tylko przez oddzielenie się od złego towarzystwa mogę robić postępy w moim chrześcijańskim życiu!

Być gotowym

Nawet jeżeli jestem ostrożny i wybieram właściwe „towarzystwo”, to jednak ciągle spotykam nieoczekiwaną presję. Wtedy muszę być przygotowany. Każdego dnia mogę budzić się i mieć zdecydowany zmysł, by zachować samego siebie w czystości i być posłusznym prowadzeniu Bożemu w moim sercu. W Psalmie 118,6 czytamy: „Pan jest ze mną, nie lękam się, cóż może mi uczynić człowiek?” Muszę uzbroić się tym Słowem tak, by być czujny przez cały dzień.

Stanę się wolny, by myśleć, postępować i mówić zgodnie z tym, jak Bóg przez Ducha Świętego działa we mnie.

Bądź stanowczy

Nie ma podstaw ku temu, by się wstydzić przyznać, że jestem chrześcijaninem. Jeżeli zdecydowałem się służyć Bogu, to Onmoże dać miodwagę, aby stanąć w obronietego, couważam za słuszne. W 1 Liście Piotra 3,17 jest napisane: „Lepiej bowiem jest, jeżeli taka jest wola Boża, cierpieć za dobre niż za złe uczynki.” Jeżeli czynię to, co jest właściwe, wtedy najgorsza rzecz, jaka może mnie spotkać ze strony innych ludzi, to dezaprobata; ale ta dezaprobata jest niczym w porównaniu z wewnętrznym pokojem i radością,  jaką otrzymuję, gdy mam czyste sumienie przed Bożym obliczem.

Być przykładem

eżeli mówię innym w co wierzę i żyję według swojego wyznania, to stanę się przykładem. W Ewangelii  Mateusza 5, 14-16 jest napisane „Wy jesteście światłością świata; nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.” Zamiast wymówek i omijania sytuacji, mogę wybrać to, by być światłem w ciemności, jaka panuje na tym świecie. Mogę używać wolnego czasu, by lepiej poznać Słowo Boże orazszukać ludzi, którzy mają dobry wpływ na mnie i którzy,tak samo jak ja, pragną zachować samych siebie w czystości. W ten sposób nie tylko będę w stanie oprzeć się presji ze strony innych ludzi, ale także będę mógł mieć dobry wpływ na moje otoczenie!

Ufność w Bogu

Bóg wzmacnia mnie, jeżeli mam serce, które pragnie żyć dla Niego. „Gdyż Pan wodzi oczyma swymi po całej ziemi, aby wzmacniać tych, którzy szczerym sercem są przy nim.” (2 Księga Kronik 16, 9) Jeżeli żyję przed Bożym obliczem, wtedy Bóg stanie się dla mnie wszystkim. Im bardziej stanę się wolnym od ludzi, tym bardziej jestem wyczulony na to, co Bóg mówi do mnie. Stanę się wolny, by myśleć, postępować i mówić zgodnie z tym, jak Bóg działa  we mnie przez Ducha Świętego. Wtedy będę pomocą, błogosławieństwem i przykładem dla wszystkich wokół mnie i zostanę napełniony wewnętrzną radością, którą otrzymuję tylko wtedy, kiedy czynię to, co jest prawe przed Bożym obliczem.