Wierzący – wymierająca rasa?

Wierzący – wymierająca rasa?

Napisane przez: Inge Almås | Miejsce: Norwegia | Opublikowane: 22 kwietnia 2010

3 kwietnia, w internetowym wydaniu Aftenposten, w największej norweskiej gazecie, został opublikowany artykuł, w którym napisano, że wiara w Boga powoli wymiera. Przeprowadzony sondaż potwierdził, że przez 25 ostatnich lat, co raz mniej młodych ludzi wierzy w Boga i tak jak młodsze pokolenia zastępują starsze, tak samo maleje wiara w Boga.

Dlatego powstaje naturalne pytanie: W co wierzą ludzie, w zamian Boga? W coś przecież trzeba wierzyć. Myślę, że w naszym oświeconym wieku pełnym dostępnej informacji, większość wierzy w ludzkość, w swojego człowieka. Ludzie są usatysfakcjonowani i nie mają potrzeby za jakąś stwarzającą mocą. Przez realizowanie samego siebie i zaspokojenie swoich ludzkich potrzeb, człowiek zdobył satysfakcjonujący styl życia.


Jeżeli popatrzę na siebie z perspektywy ludzkiej, muszę powiedzieć, że nie znalazłem wiele, w co by można było wierzyć. Nie znalazłem żadnych cech ani właściwości, na których mógłbym budować wieczność. Wiadomo, świat jest pełen ludzi, z o wiele lepszymi cechami i zdolnościami od moich. Być może ci ludzie znajdują coś w swoim człowieku, na czym można budować, coś, co by ich doprowadziło do wiecznej radości, której tak rozpaczliwie pragną? Muszę jednak przyznać, że mam wątpliwości co do tego!

Dlaczego taki trend? Ironicznym jest fakt, że w czasie pojawienia się tego artykułu, większość norweskich kościołów aktywnie pracowało nad tym, by ich zwiastowanie stało się bardziej ”smaczne” dla ogółu. Zazwyczaj, gdy mówią o Bogu, to wyłącznie w powiązaniu z Jego łaskawą mocą przebaczenia. Każdy jest przyjęty pod takie zwiastowanie, nawet ci, którzy otwarcie żyją wbrew Słowu Bożemu i nie chcą tego zmienić. Bóg, który jest sędzią nad wszelkim grzechem i który chce, by ludzie się odwrócili od swej grzesznej drogi, opisywany jest jako „Bóg Starego Testamentu”. 

Gdzie jest Bóg, zwany Bogiem Cudów? On, który może dokonać cudów nawet w najnędzniejszych ludziach, podnieść ich z grzechu i dać im moc, by żyli nowym życiem?

Wierzący i niewierzący są zjednoczeni w tej samej mantrze: „Jesteśmy tylko ludźmi”. Jaki jest tego rezultat? Nie jest to żadnym zaskoczeniem, że powód tego jest taki, iż jest mniej wierzących!

Gdzie jest Bóg, zwany Bogiem Cudów? On, który może dokonać cudów nawet w najnędzniejszych ludziach, może podnieść ich z grzechu i dać im moc, by żyli nowym życiem?
Gdzie jest Bóg, którym Paweł i Sylas byli tak uchwyceni, że śpiewali pieśni pochwalne na Jego cześć, gdy zostali związani i wrzuceni do więzienia?

Takiego Boga możesz ciągle znaleźć, a On jest taki sam dzisiaj, co wczoraj. On tęskni, by okazać swoją dobroć wobec każdego. Dla tych, którzy nie dążą za tym, by Go poznać, pozostaje On teoretycznym, teologicznym, bądź filozoficznym obiektem. Znów dla tych, którzy z żywą wiarą przyjmują Jego i Jego Słowo, objawia swoją chwałę i moc ku zbawieniu. On daje im wszystko, czego potrzebują, by przezwyciężyć grzech każdego dnia. Dla tych ludzi życie codzienne nigdy nie jest takie same. Wiem, że tak jest, ponieważ to jest moje osobiste doświadczenie.

Warto wierzyć w takiego Boga!