Centrum Konferencyjne wśród gwanako i owiec

Centrum Konferencyjne wśród gwanako i owiec

Napisane przez: Redakcję | Opublikowane: 12 sierpnia 2012

Nareszcie! Młodzież z YEP (Youth Exchange Program), zmęczona, ale bardzo zadowolona z rezultatów swojej pracy, usiadła w nowej sali. Nikt z nich nie miał na sobie roboczych ubrań: po 18 miesiącach pracy przy budowie, wreszcie nadszedł czas na otwarcie nowego Centrum Konferencyjnego!

W środku argentyńskich stepów, na posiadłości Paso Flores, w stanie Rio Negro,  stanęło nowe Centrum Konferencyjne o tak wysokim standardzie, że trudno o drugi taki obiekt w innym miejscu Argentyny.

Około 22 młodych osób z Chrześcijańskiego Kościoła Brunstad, z Europy i Ameryki Południowej, pracowało – w ramach międzynarodowego programu i miało tę posiadłość jako swój dom podczas całego okresu budowy. Tutaj przeżyli niezapomniany czas. Regularnie uczestniczyli w kursie biblijnym oraz mieli możliwość przeżyć misję w praktyce: Młodzież odwiedziła takie kraje jak Chile, Peru i Brazylię, gdzie aktywnie organizowali chrześcijańskie nabożeństwa i konferencje. Jednak głównym zadaniem, dla tej pełnej energii grupy młodzieży, była praca przy budowie Centrum Konferencyjnego w Paso Flores.

«…najpierw dla Pana, a potem dla nas»

Przełożony Chrześcijańskiego Kościoła Brunstad,  Kåre J. Smith, rozpoczął uroczystość otwarcia i wyraził swoją wdzięczność za wielki wkład pracy młodzieży, która dała z siebie wszystko, będąc z dala od domu i od wygód, do których była przyzwyczajona. Powiedział też, że opłaca się oddać wszystkie swoje siły i pieniądze dla Pana, gdyż nikt nie daje tak dobrego oprocentowania, jak Bóg.

Następnie podkreślił,jak ważnym jest oddać się najpierw Bogu i żyć według osobistego przekonania, które Bóg wkłada do serca. Wtedy można służyć swoim bliźnim i być im pomocą. (II List do Koryntian 8, 5).

Nie ma żadnej wątpliwości, co do tego, że młodzież z YEP bardzo pomogła przy budowie Centrum w Paso Flores. Zapytaliśmy uczestników YEP, jak przeżyli ten czas w Argentynie i szybko wywnioskowaliśmy, że najwięcej korzyści z tego okresu wynieśli oni sami:

 

Przybyliśmy tutaj jako grupa młodych osób, które nawzajem prawie się nie znały. Interesującym było obserwować ich rozwój i widzieć jak każdy z nich prowadzi osobisty bój wiary. Przez cały okres dużo pracowaliśmy – czasami bardzo dużo i była to ciężka, fizyczna praca.
Niektórzy z nas do tej pory nie mieli dużego doświadczenia w pracy fizycznej. Dziwiłam się, że nikt z tego powodu nie narzekał. Każdy się cieszył i był zadowolony, niezależnie od tego, co trzeba było zrobić. Ponieważ wszyscy dali z siebie wszystko, byliśmy w stanie dokończyć budowę Centrum.

Spędziliśmy ze sobą bardzo dobry czas i mamy wiele wspólnych przeżyć – np. z podróży do Peru, Chile lub Brazylii. Dla mnie osobiście bardzo ważnym było doświadczyć i przeżyć w ten sposób społeczność, jaką mamy w Zborze.

Patrzę na ten okres, jako szczególny czas tutaj w Paso Flores. Byłam jedną z tych, którzy niewiele wiedzieli o budownictwie, ale tutaj w Paso Flores dużo się nauczyłam. Czymś szczególnym było przebywać razem z młodzieżą, która całym sercem żyje dla Jezusa! Teraz jest we mnie jeszcze większa tęsknota, by iść tą drogą śladami Jezusa.

Bardzo interesującym było poznać Amerykę Południową i jej kulturę. Odczuwam to tak, jakbym cofnęła się w czasie, gdzie TV, komputery i telefony komórkowe nie są czymś powszechnym, ale normalnym jest uprawianie roli, dojenie krów, polowanie, zabijanie i jedzenie zwierząt. Osobiście odpowiada mi taki sposób życia i to był zdecydowanie najlepszy czas w moim życiu.

Trudno opisać słowami, jak bardzo ważnym był dla mnie ten czas, spędzony z młodzieżą z YEP, w Paso Flores, ale na pewno był to czas, który zadecydował o moim życiu. Dzięki wielu nabożeństwom, godzinom biblijnym i konferencjom, otrzymałam otwarte oczy serca, tak że obudziłam się na moje powołanie i na to dzieło, które Bóg dla mnie przygotował. Zadziwiającym było widzieć, jak wszyscy ciężko pracowali, by osiągnąć cel.
Różnica kulturowa nas wzbogaciła: nauczyliśmy się języka i zawiązaliśmy więzy, niezależnie od pochodzenia, różnicy obyczajów czy języka. Mam teraz wielu przyjaciół – nawet po drugiej stronie globu!