Koncert Świąteczny 2012

Koncert Świąteczny 2012

Napisane przez: Irene Laing | Miejsce: Brunstad, Norwegia | Opublikowane: 20 grudnia 2012

OPIS

• Koncert Świąteczny w Brunstad, to coroczna tradycja
• Aby uczestniczyć w koncercie, przybywają tutaj bracia i siostry zarówno z Norwegii jak i z całej Europy,
• Koncert przekazywany jest przez kanał telewizyjny Brunstad TV na całą Europę
• BCC – Chrześcijański Kościół Brunstad
• BCCO – Chór i Orkiestra Koncertowa Brunstad
 

Za oknem widać słabe promienie zimowego słońca a płatki śniegu powoli opadają za ziemię. Kartka kalendarza wskazuje datę 1 grudnia – nadszedł czas na Koncert Świąteczny!

„Koncert Świąteczny”, „Koncert Świąteczny!” To słowa, które ostatnio często słyszałam, ale co właściwie oznaczają? Byłam na bardzo wielu koncertach świątecznych – w szkole, w szkole muzycznej, na uroczystościach zborowych – to tylko kilka z nich. Zastanawiam się, co takiego szczególnego jest akurat w tegorocznym koncercie. Budzę się w sobotę rano i w powietrzu czuję napięcie. Za oknem widać słabe promienie zimowego słońca a płatki śniegu powoli opadają za ziemię. Dziewczyny w moim pokoju przymierzają sukienki i pomagają sobie nawzajem ładnie upiąć włosy. Zaczynam powoli rozumieć … to nie tylko koncert – to także wielka uroczystość!

To nie tylko koncert – to także wielka uroczystość!

W dniu 1 grudnia 2012 roku przyjeżdżamy do Brunstad. Gwiazdy rozświetlają wieczorne niebo a śnieg nadal lekko pada. Wielka choinka przyozdobiona światełkami wita nas, gdy wchodzimy głównym wejściem do Centrum Konferencyjnego z kubkiem gorącego gløggu w ręku (gløgg - tradycyjny, norweski, słodki napój świąteczny – przyp. tłum.). Wewnątrz jest pełno ludzi, którzy witają się i dołączają do stale rosnącej kolejki, ustawionej przed wejściem do sali koncertowej. Wreszcie otwierają się drzwi i ludzie śpieszą, by zająć jak najlepsze miejsce. Rozglądam się i widzę wokół siebie tysiące ludzi – wszyscy śmieją się i rozmawiają, a na ich twarzach widać wielkie wyczekiwanie. Gdy przygasają światła, słychać piękny dźwięk harfy. Po moich plecach przechodzą dreszcze, które nie od razu zanikają..

Ståle Risnes i Mary Lee śpiewają kolędę „The Lords Prayer”»

Słyszę jak publiczność wstrzymuje oddech, gdy „wielki chór” cicho zapełnia scenę. Świąteczny nastrój wypełnia salę, gdy chór zaczyna śpiewać kolędę.

Liczni wykonawcy serwują nam ekskluzywny bufet muzyczny o szerokim repertuarze: od jazzu po pop, od muzyki gospel po muzykę klasyczną. Utwory są wykonywane przez utalentowanych członków chóru i orkiestry BCCO, chóru BCC i pięknego chórku dziecięcego.

„Albowiem Królestwo Boże to ... sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym.” (List do Rzymian 14,17) – mówi w przemowie Kåre J. Smith a ja cieszę się, słysząc takie radosne poselstwo. Następnie mówi coś, co wyostrza mój słuch. To trochę nietypowe słowa świąteczne. „Bóg chce ci pomóc dojść do takiego życia!” Czy to znaczy, że mogę otrzymać życie, które składa się ze sprawiedliwości, pokoju i radości? Zastanawiam się nad tym, a brat Kåre J. Smith kontynuuje: „Bóg jest Stwórcą a nikt nie miłuje stworzenia bardziej, niż sam Stwórca! Jezus chętnie oddał swoje życie za nas, którzy zostaliśmy stworzeni przez Boga, byśmy mogli dojść do takiej samej dobroci, która mieszkała w Nim!”

Możemy otrzymać pomoc, by ludzie wokół nas nie doświadczyli niczego złego z naszej strony, lecz tylko sprawiedliwości, dobroci, pokoju i radości!

Veronica Jacobsen śpiewa kolędę „Pierwszy prezent świąteczny”»

„Ta sama dobroć” Słowa rozbrzmiewają echem w moich myślach i właściwie nie potrafię spokojnie siedzieć na krześle. To sedno tego, że obchodzimy Święta Bożego Narodzenia! O to chodzi! Jezus przyszedł na ziemię i oddał swoje życie – nie tylko na Golgocie, ale każdego dnia! Każdego dnia zapierał samego siebie, modlił się do Boga o pomoc i brał na siebie swój krzyż tak, że nigdy nie zgrzeszył!

„Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze” (List do Hebrajczyków 4,16) – mówi później brat Bernt Stadven. Możemy otrzymać pomoc, by ludzie wokół nas nie doświadczyli niczego złego z naszej strony, lecz tylko sprawiedliwości, dobroci, pokoju i radości!

Koncert trwa nadal, a ja siedzę i w tej chwili zwracam uwagę na twarze artystów. Widzę, że promieniują i mam wrażenie, że to coś więcej niż tylko dobra gra aktorska. To uzewnętrznienie tęsknoty, aby dojść do takiego życia, o jakim mówią bracia.

Podczas przerwy udaję się na stołówkę i spotykam Diannę Rogan, z Detroit, z USA, która bierze udział w koncercie po raz drugi. Nie zdążyłam jeszcze dokończyć zdania, prosząc ją, by opisała koncert, a ona już powiedziała: „gęsia skórka!” Szczególnie zaimponował jej wielki chór, składający się z ok. 200 osób. „Coś pięknego, jeszcze lepiej niż w zeszłym roku!”

Kilka minut później zauważyłam Andreę Janz, która rozmawiała z przyjaciółkami. Janz mieszka w Stord i razem z trzema innymi dziewczynami ze swojego Zboru, śpiewa w chórze.

Powiedziała, że czuje, iż bierze udział w czymś wielkim, że jej „mały głos” może być zbudowaniem dla słuchających. Janz powiedziała, że gdy chórzyści zaczęli ćwiczyć, dostawali zachęcające e-maile od organizatorów. „Pragnęli przypomnieć nam, że to nie tylko koncert, ale że głównym celem jest przekazać poselstwo świąteczne naszymi głosami!”»

 

Uroczy chór dziecięcy ze swoją wspaniałą kolędą

Ståle Risnes ze Stavanger napisał i zaaranżował jedną z nowych pieśni, balladę jazzową «Through the window». Pytam, czy mogę przeprowadzić z nim krótką rozmowę i kiedy jestem gotowa zadać mu pierwsze pytanie, on mnie pyta: „Czy możemy usiąść?” Oczywiście, czemu o tym nie pomyślałam? Ståle Risnes śpiewa w chórze BCC i wyjaśnia, że przez ostatnie cztery dni ćwiczyli ponad 12 godzin dziennie. Pomimo długich i męczących prób, Ståle jest pełen entuzjazmu. „Śpiewanie na koncercie to ogromne przeżycie” mówi i dodaje: „Bardzo się cieszę, że mogę śpiewać!”

Kto za tym wszystkim stoi? Ståle Risnes nie waha się ani chwili, gdy pytam o Øivinda Jacobsena, dyrygenta i odpowiedzialnego za cały koncert. Wyjaśnia, w jaki sposób Jacobsen zawsze ich inspirował, chociaż sam był zmęczony. „Ma mocny błysk w oku i niezwykłą zdolność, by nas zachęcić, gdy jesteśmy zmęczeni.”

Janz również z uśmiechem wspomina pełne zachęty słowa Jacobsena: – Nasz dyrygent często powtarzał: „Jeżeli to, co czynimy, czynimy ze serca, wtedy nie ma większego znaczenia jak nam to wyjdzie”, ale po chwili dodał: „w zasadzie jednak ... ma to znaczenie”.

Ostatnie dni prób i intensywne ćwiczenia opłaciły się i koncert był na bardzo wysokim poziomie

Pauline Ellefsen, która od 13 roku życia gra na rogu na każdym koncercie świątecznym, podsumowuje: „Z roku na rok koncert jest na coraz wyższym poziomie! Jesteśmy coraz lepiej zgrani razem i przyjemnie jest ćwiczyć nowe pieśni! Sądzę, że w tym roku był absolutnie najlepszy koncert!”

Pragniemy przekazać poselstwo świąteczne naszymi głosami!