Niebiański przystanek

Niebiański przystanek

Napisane przez: E.G. Ditlefsen | Opublikowane: 23 marca 2011

Śmiech rozchodzący się po sali w Brunstad brzmi jak tysiące dzwonków. Zgromadziły się tutaj siostry z całego świata i kiedy śpiewana jest pieśń brzmi ona jak piękny śpiew aniołów. Myślisz, że znalazłaś się w niebie.

Kiedy Słowo zwiastowane jest tak jasno, rzuca ono światło na Twoje własne życie i wtedy dostrzegasz dziedziny w życiu, które musisz zmienić – np. własny egoizm. O tym było szczególnie mówione na konferencji. Światło świecące ze zwiastowania przenika jak promienie słońca z bezchmurnego nieba na zaśnieżone Brunstad. Tak jak w tej chwili ogrzewa słońce, tak samo czuć ciepło w głoszonym Słowie. Jest nadzieja. Nadzieja o doskonałym przekształceniu przez dawaną nam pomoc, kiedy jest się świadomym swojej słabości i szuka się pomocy przed tronem łaski. Tak jak Kåre Smith zapytał w pewnym momencie: „Czy myślisz, że stałeś kiedykolwiek przed tronem łaski nadaremno?”

Wielu poświadcza, że jest możliwe wejść do kraju i zakosztować owoców z życia w duchu Jozuego i Kaleba. (czytaj 4 Mojżeszową 14,6-9). „Ja, która niegdyś byłam taka niecierpliwa, stałam się cierpliwa!”, mówi z mocą pewna starsza siostra, z której promieniuje dobroć i łagodność. Słuchać mocnych świadectw od innych sióstr i poprzedników porusza serca. Są oni żywym przykładem na to, co długie życie w tym duchu może dokonać w człowieku, mimo że ma się ciało, w którym nie mieszka nic dobrego.

W społeczności w Brunstad jest coś szczególnego. Spotykasz matkę, którą często widzisz w domu, coś z niej promieniuje. Bardzo miło jest spotkać starą przyjaciółkę. Zawiązywane są nowe więzi społeczności. Jest to bardzo naturalne i przyziemne miejsce, miejsce gdzie możesz rozkoszować się smacznym jedzeniem, spędzić miły czas na rozmowach i śmiać się do woli, tak iż cała sala pulsuje energią.

Kiedy znów roznosi się śpiew ku niebu, czuję jakby to był przystanek w drodze do przyszłego świata.