Szukajcie najpierw  Królestwa  Bożego

Szukajcie najpierw Królestwa Bożego

Napisane przez: Brian Janz | Miejsce: Risøya, Norway | Opublikowane: 25 lipca 2014

Każdego roku podczas konferencji letniej, młodzi bracia z Chrześcijańskiego Kościoła Brunstad spędzają jeden dzień na wyspie Risøya, w Norwegii, by słuchać Słowa Bożego. 

„Szukajcie najpierw Królestwa Bożego”, woła Kåre Smith, przełożony Chrześcijańskiego Kościoła Brunstad. „Szukaj najpierw Królestwa Bożego a otrzymasz wszystko, czego potrzebujesz w życiu. Duch próbuje uczyć nas, by priorytetować najpierw Słowo Boże.” Jego głos się załamuje a do oczu napływają łzy. To temat, który rzeczywiście pragnie wyłożyć setkom zgromadzonych młodych braci.  

Brat Kåre Smith kończy swoją przemowę i siada. Dwoje innych, starszych braci, kontynuuje przekazywanie poselstwa, napełniając młode serca duchem ognia i gorliwości.

Nabożeństwo kończy się o wiele za szybko i gorące słońce zaprasza zgromadzonych przyjaciół, by ściągnęli buty i jak najlepiej wykorzystali tę piękną pogodę. Wielu młodych chłopców od razu udaje się do stoisk z jedzeniem, inni zaś zwracają się w stronę swoich sąsiadów i zaczynają rozmowę. Ja natomiast idę trochę pospacerować, zastanawiając się nad jednym pytaniem.

Brat Kåre Smith mówił o tym, by szukać najpierw Królestwa Bożego – ale jak mamy to robić? W jaki sposób możemy wcielić to poselstwo w codzienne życie? Rozglądam się dookoła i od razu widzę odpowiedź.

Szukanie najpierw Królestwa Bożego dostrzegam, kiedy widzę zmęczoną matkę, która stoi za ladą i z uśmiechem na twarzy podaje braciom jedzenie, braciom, których nigdy wcześniej nie spotkała.

Brat Kåre Smith mówił o tym, by szukać najpierw Królestwa Bożego – ale jak mamy to robić?

Szukanie najpierw Królestwa Bożego widzę także, kiedy po nabożeństwie, pewien starszy mężczyzna, chodzi pomiędzy krzesłami i zbiera śmieci.

To także to, co właśnie robi grupa młodych braci na boisku do siatkówki, grając  z o wiele młodszymi od siebie i nie bacząc na to, że nie mogą konkurować ze sobą na tym samym poziomie sportowym.

Widzę także kogoś, kto oddaje ulubiony deser swojemu przyjacielowi i z łatwością mu przebacza, gdy ten nieostrożnie brudzi jego stopę lodem.

Widzę młodego chłopaka z czekoladą rozmazaną na twarzy, który – coraz bardziej czerwony –  biega z jednego końca wyspy na drugi, świadomy faktu, że tutaj są zgromadzeni najlepsi ludzie na świecie. Ludzie, którzy najpierw szukają Królestwa Bożego. Tutaj jest Zbór.

“Szukanie najpierw Królestwa Bożego” to nie tylko czytanie Biblii. Chodzi także o to, by żyć według tego, co jest w niej napisane.

Oczywiście, gdy wrócimy do domu, będziemy czytać nasze Biblie i rozmyślać o Słowie Bożym. Ale „szukanie najpierw Królestwa Bożego” to nie tylko czytanie Biblii. Chodzi także o to, by żyć według tego, co jest w niej napisane. Oznacza to życie według Słowa Bożego przez cały czas. W każdej sytuacji w życiu – czy podając jedzenie czy też zbierając śmieci, znajdujemy nasze życie i tracimy je. Znajdujemy samych siebie każdego dnia i każdego dnia umartwiamy grzech, zapierając samych siebie. To właśnie oznacza „szukanie najpierw Królestwa Bożego”!

To, by szukać najpierw Królestwa Bożego, nie jest tylko czymś, o czym słyszałem na Risøya. To przede wszystkim coś, co widziałem. I mój dzień na słonecznej wyspie był czymś więcej niż tylko spacerem po parku. To było świadectwo o tym, że Słowo Boże jest prawdą. To dało mi coś, za czym mogę podążać. To dało mi cel.

A teraz cieszę się na następny rok.