Udany wieczór koncertowy

Udany wieczór koncertowy

Napisane przez: Line Vind Nielsen | Miejsce: Holstebro, Danmark | Opublikowane: 30 listopada 2011

SongMission

Projekt Song Mission organizowany jest przez Chrześcijański Kościół Brunstad przede wszystkim po to, by przekazać tak wielkie bogactwo naszych pieśni. Projekt ten powstał także dlatego, byśmy poznali więcej pieśni ze śpiewnika i tym samym wzmocnili muzykę na naszych nabożeństwach.

Wzdłuż drogi świecą pochodnie, rozświetlając ciemną listopadową noc. Gdy otwarły się drzwi, w powietrzu dało się odczuć pełną napięcia i wyczekiwania atmosferę, widać kolorowe lampy, odświętnie ubranych ludzi i radosne dzieci. Coś szczególnego ma się wydarzyć w Holstebro tego wieczoru – tak, wielka uroczystość!

W sobotę wieczór, 5 listopada, miał odbyć się pierwszy koncert „SongMission” w Holstebro. Na ten moment cieszyliśmy się już od wielu miesięcy, dlatego też radość sięgała zenitu.

Prowadząca uroczystość przywitała nas i napomniała publiczność by nie zakopywać talentu, ale brać udział, nawet z tym malutkim talentem, który się posiada.

Doskonałym początkiem był występ chóru dziecięcego, który ciężko ćwiczył na ten dzień i nawet najmłodsze dzieci z pierwszego rzędu umiały każde słowo. Dalej pojawiały się zarówno pieśni śpiewane solo jak i utwory instrumentalne, ku wielkiej radości i zachwytowi odbiorców.

Program był piękną mieszaniną występów solo, duetów, trio, kwartetów, chórów, wykonań instrumentalnych i orkiestralnych. Ludzie w każdym wieku dołożyli coś od siebie, by uczynić ten wieczór rzeczywiście uroczystym. Już od najmłodszych w chórze dziecięcym aż po starszych śpiewających w chórze dla tych powyżej 50 lat. Właśnie ten chór zostanie szczególnie zapamiętany ze swego swingującego wykonania utworu gospel „Forever and ever”. W takim samym duchu wykonał chór młodzieżowy ostatni punkt koncertu, piękny i uroczysty „Go down, Moses.”

Zostaliśmy również napomniani do tego, by gdziekolwiek się znajdujemy pilnować, aby nasz zmysł był taki sam, jaki miał Jezus Chrystus. Kiedy się uniżamy, możemy być prawdziwym błogosławieństwem i radością dla Zboru. Szczególnie dzieci i młodzież powinni myśleć nad tym, w jaki sposób mogą wziąć udział w następnym koncercie SongMission. Gdyż być częścią takiego projektu jest ubogacające dla każdego i taki koncert to świetna możliwość, by jak najwięcej osób włączyć do pracy.

Kiedy jako widz i wykonawca wspominam całą pracę z koncertem, jeszcze bardziej doceniam to jak ubogacający był ten czas. Spędzono niezliczoną ilość godzin wieczorami na ćwiczeniach i czasami były one bardzo intensywne. Lecz w końcu mieliśmy dosyć sił by się spotkać, ponieważ wszyscy dali z siebie wszystko. Wyraźnie odczuliśmy, jak Bóg pobłogosławił projekt i teraz widzimy, że takie przedsięwzięcia wzmacniają Zbór.

- No i jest to świetna okazja by mieć tak uroczysty wieczór!


Zapytaliśmy pięciu uczestników koncertu o ich przeżycia:

- Na czym polegał Twój udział w SongMission?
- Jakie znaczenie miał dla Ciebie koncert SongMission?

Jeanette (11):

Ja śpiewałam w chórze dziecięcym. Fajnie było śpiewać w chórze! W domu uczę się od mamy grać na pianinie. Chcę być jeszcze lepsza i może zagram na następnym koncercie.

 

 Signe (42):

Ja zawoziłam dzieci na ćwiczenia i śpiewałam trio z dwiema innymi dziewczynami. Świetnie się nam współpracowało. Śpiewałyśmy pieśń o tytule: „Pełnia cierpliwości”. Koncert był sukcesem i myślę, że szczególnie chór młodzieżowy mógł się podobać. Po tym koncercie mam większe pojęcie o tym, czym jest SongMission. 

 

 

Oliver (12):

Ja grałem na trąbce. Gram już od dwóch lat i chciałbym jeszcze grać przez wiele lat. Gram w orkiestrze odkąd zacząłem chodzić na młodzieżowe i bardzo to lubię.

 

 

 

Frederik (25):

Ja śpiewałem w chórze młodzieżowym pieśń „Patrz jak Ojciec pracuje”, która wiele dla mnie znaczy. To jest pieśń, która często przypomina mi się w ciągu dnia. Bardzo lubię śpiewać i właśnie to chciałbym od siebie dołożyć do koncertów w przyszłości.

 

Tove (74):

Chcę brać udział w rozgłaszaniu poselstwa poprzez pieśń. Koncert SongMission dał mi społeczność, wspólny czas i poczucie przynależności wraz z dziećmi, młodzieżą i starszymi. To było czymś wielkim, móc być na koncercie, gdzie śpiewałam w chórze razem z innymi w wieku ponad 50 lat. Mam nadzieję znowu wziąć udział, chętnie z jeszcze większą ilością wykonawców!