Dla kogo jestem chrześcijaninem?

Dla kogo jestem chrześcijaninem?

Napisane przez: Karen-Birgitte Larsen | Opublikowane: 30 lipca 2015

Czy zauważyłeś, jak łatwo życie chrześcijańskie zmienia się lub zanika, w zależności od tego, z kim przebywasz?

Większość ludzi, którzy są częścią jakiegoś społeczeństwa, automatycznie przyjmują różne role. Jest to czymś naturalnym i koniecznym, by dopasować do różnych grup, których jest się częścią. Ale jak to jest z moim życiem chrześcijańskim? Czy jest ono prawdziwe, czy też robię wszystko, by dopasować się do ludzi wokół mnie?

Czy to właściwie coś pomoże, by czynić to, czego ludzie ode mnie oczekują, jeżeli Bóg zbada moje serce i znajdzie tam grzech i obłudę?

Czy myślą, że robię coś złego? Co sobie pomyślą, jeżeli to zrobię?Zauważam, jak bardzo staję się niespokojny, ponieważ myślę o tym, czego ludzie ode mnie chcą.

„Tak i wy na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, wewnątrz zaś jesteście pełni obłudy i bezprawia.” (Ew. Mat. 23,28) Czy to właściwie coś pomoże, by czynić to, czego ludzie ode mnie oczekują, jeżeli Bóg zbada moje serce i znajdzie tam grzech i obłudę?

„Oto miłujesz prawdę chowaną na dnie duszy(...)”, mówi Dawid do Boga w Psalmie 51. Tutaj widzimy, że Dawid miał tęsknotę za tym, by stać się na wskroś czystym w myślach i uczynkach. Wiedział, że na nic się zda obłuda przed Bogiem, który widział jego najskrytsze myśli. Boże zdanie o jego uczynkach i skrytych myślach więcej znaczyło dla Dawida, niż to, co ludzie o nim myśleli.

Mogę być sobą i w wolności czynić to, czego Bóg żąda ode mnie, zupełnie niezależnie od innych!

Kiedy wiem, że wykonuję Bożą wolę, moje myśli mogą zostać ujawnione kiedykolwiek. Nie mam nic do ukrycia. I nie będę musiał być niespokojny i powstrzymywany przez reakcje ludzi. Mogę być sobą i w wolności czynić to, czego Bóg żąda ode mnie, zupełnie niezależnie od innych! Wtedy także odczuję prawdziwe odpocznienie i pokój.

"Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu."(Ew.Jana 3,21)