Poszukiwania „Zboru”

Poszukiwania „Zboru”

Napisane przez: Rowena Turner | Opublikowane: 25 kwietnia 2014

„Gdzie jest prawdziwy Zbór (Kościół), o którym pisze Biblia?” MUSIAŁAM znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Na uniwersytecie spotkałam mojego przyszłego męża, który miał taką samą tęsknotę za tym, by znaleźć Ciało Chrystusowe. Z otwartym umysłem odwiedziliśmy niezliczoną ilość kościołów i zgromadzeń, ale za każdym razem pozostawaliśmy z tym samym pytaniem: „Gdzie są ci, którzy wierzą w Biblię i żyją według niej?”

Odwiedziliśmy niezliczoną ilość kościołów i zgromadzeń, ale za każdym razem pozostawaliśmy z tym samym pytaniem

Aż w końcu, tuż przed naszym ślubem, te beznadziejne poszukiwania, nagle stały się pełne nadziei! Odwiedziliśmy pewnego chrześcijanina – mężczyznę, z którym mój mąż Mike, rozmawiał w pociągu kilka lat temu. Nazywał się Len Hines. Len był o wiele starszy od Mikea i był odpowiedzialny za Zbór, ale rozmawiał z Mikem jak równy z równym, jak z bratem. Czegoś takiego Mike nigdy wcześniej nie doświadczył.

Odwiedziliśmy brata Hines w jego domu – to było przeżycie, które wywarło na nas wielkie wrażenie. Wśród chaosu, jaki panował w tej wielkiej rodzinie, odczuwaliśmy jednak pokój, odpocznienie i radość, które można było dotknąć i zakosztować. Słowo Boże było zakotwiczone w ich życiu.

Te nasze beznadziejne poszukiwania, nagle stały się pełne nadziei!

Zaczęliśmy uczęszczać na ich zgromadzenia i od razu zauważyliśmy, że to, co było głoszone na nabożeństwach przekładało się na czyny w ich codziennym życiu. Na przykład to, by naśladować Jezusa biorąc na siebie swój krzyż i zapierając samego siebie – nigdy przedtem nie słyszeliśmy, by ktoś mówił o tym w sposób, który był istotny dla naszego codziennego życia. Był to kontrast względem suchego i sztywnego zwiastowania oraz nabożeństw, które oddziaływały na duszę, ale pozostawiały nas pustymi i nie dawały nam prawdziwej pomocy w codziennych próbach!

To, co jest opisane w Biblii – życie w pokoju, radości i sprawiedliwości, w dobroci i miłości, które rozwija się i wzrasta w cnotach – było żywe przed moimi oczami. „Zawsze bowiem my, którzy żyjemy, dla Jezusa na śmierć wydawani bywamy, aby i życie Jezusa na śmiertelnym ciele naszym się ujawniło.” (II List do Koryntian 4,11). Zamiarem Bożym jest, by życie Chrystusowe promieniowało z nas. Tego sobie życzyłam i wreszcie znalazłam!

Życie w pokoju, radości i sprawiedliwości …, które rozwija się i wzrasta w cnotach, było żywe przed moimi oczami

Gdy udaliśmy się na naszą pierwszą konferencję do Brunstad, w Norwegii, głównym spostrzeżeniem było to, że Słowo Boże było podstawą wszystkiego tego, co się tam działo. Na nabożeństwach nie było żadnych mądrych mów, ludzkich teorii i idei ani wymyślnych sposobów przekazywania pewnych rzeczy. I nie było też suchej nauki – Słowo Boże było żywe, konkretne i praktyczne!

Tutaj znaleźliśmy swój dom. Już nie musieliśmy dłużej szukać; wreszcie znaleźliśmy Zbór. Żywy Boży Zbór, podwalina prawdy, który egzystuje i wzrasta aż do dzisiaj! Członki Ciała Chrystusowego żyją zwycięskim życiem – w zwycięstwie nad grzechem. Możemy zwyciężać nad grzechem, gdy jesteśmy wierni i zapieramy samych siebie i naśladujemy Jezusa w posłuszeństwie Słowu Bożemu. Uwielbiam Boga za Jego dzieło w nas i za to, że rzeczywiście jest możliwe prowadzić życie, które zwiastuje Biblia!