Prawda o moich kompleksach wyższości

Prawda o moich kompleksach wyższości

Napisane przez: Dorothy Cinnamon | Opublikowane: 16 marca 2016

W ostatnim czasie zrozumiałam, że mam tendencję by stawiać siebie samą ciut wyżej od innych, którzy według mojego mniemania są mniej inteligentni, postrzegają rzeczy inaczej niż ja i mają inne priorytety w życiu.

Jeżeli ludzie porównują się ze swoimi rówieśnikami, zdarza się, że rozwijają w sobie kompleksy niższości, natomiast ja dostrzegłam, że takie porównywanie się z innymi, często kończy się u mnie kompleksem wyższości.

Konkurencja i porównywanie się z innymi matkami

Zauważam tę skłonność w sobie nawet wtedy, gdy chodzi o zupełnie małe rzeczy – na przykład nigdy nie byłam osobą, która podążała za modą. Chociaż lubię nowe ubrania, nie jest to na topie mojej listy priorytetów i z reguły potrafię chodzić w ubraniach, które były modne kilka lat wcześniej. W międzyczasie inni kupują nowe rzeczy, mają wspaniałe, zadbane fryzury, ich dzieci ubierają się według najnowszej mody, domy są nowoczesne i gustowne. Wózki dziecięce są najlepszej marki, mają dobre, nowe samochody i często wyjeżdżają na ferie.

Ja nie jestem taka próżna i powierzchowna; nie przejmuję się tym, że dwa razy z rzędu idę na nabożeństwo w tych samych ubraniach.”

Obserwowanie innych, którzy mają więcej niż ja, może doprowadzić do tego, że wkrada się poczucie niższości. Ciągłe staranie, by nie być „gorszym od sąsiada” może prowadzić do stresu, zmartwień i wymagań, a także wywoływać frustrację, że nie jest się w stanie konkurować z tymi „ludźmi sukcesu”.

Chociaż doświadczyłam tego w swoim życiu to także dostrzegłam drugą stronę medalu – mianowicie kompleksy wyższości. Być może pojawiają się myśli takie jak: „Kiedy ona ma czas na coś takiego; pewnie zaniedbuje swoje dzieci” lub „Dobrze, że nie jestem taka próżna i powierzchowna; nie przejmuję się tym, że dwa razy z rzędu idę na nabożeństwo w tych samych ubraniach.” „Dlaczego oni kupują takie drogie ciuchy dla swoich dzieci, przecież one i tak z tego wyrosną za kilka miesięcy?” „Co oni chcą udowodnić, publikując takie zdjęcie na Instagramie?” 

Rezultat zazdrości

Jeśli patrzę z góry na innych – chociaż są to tylko myśli – wywyższam samą siebie i stawiam się ponad innymi w moim umyśle. Chociaż to może się wydawać naturalnym odruchem, prawie nieświadomym, ważne jest, by przyznać, że to faktycznie pochodzi z zazdrości. Doświadczyłam, że wpuszczenie takich myśli do serca można przyrównać do zaraźliwej choroby, która stwarza niepokój i chaos w moim życiu i zaraża moich najbliższych.

Doświadczyłam, że wpuszczenie takich myśli do serca można przyrównać do zaraźliwej choroby, która stwarza niepokój i chaos w moim życiu i zaraża moich najbliższych.

Jest napisane w Liście Jakuba 3,16: „Bo gdzie jest zazdrość i kłótliwość, tam niepokój i wszelki zły czyn.” Zazdrość doprowadza mnie do tego, że porównuję to, co mam z tym, co mają inni i w skrytości ducha pragnę mieć to, co oni mają, a nawet chcę mieć coś lepszego, by to oni mi zazdrościli. Nieważne, jak zawiłe to jest, jednak poczucie, że brakuje mi tego czegoś, co inni mają może sprawić, że zaczynam patrzeć na nich z góry. Być może pomyślę: „Dlaczego oni wydają na to tyle pieniędzy?” – chociaż równie dobrze sama bym kupiła to samo, gdybym tylko miała ku temu możliwość. Jest napisane w Słowie Bożym, że zazdrość jest przyczyną niepokoju (niestabilności, nieporządku) i jest powiązana ze wszystkim tym, co złe.

Zachować moje serce w czystości

Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia! ” (Przypowieści Salomona 4,23)

To, co czynię i o czym myślę w moim sercu może przynieść pokój i ciepło, albo też niepokój, smutek i niezadowolenie. Trzymając się Słowa Bożego i świadomie zapierając się tych negatywnych myśli, mogę zachować swoje serce w czystości. Wtedy już nie jestem dłużej trzymana w niewoli moich własnych mniemań, wrażeń, doświadczeń i uczuć, lecz mogę zobaczyć innych w dobrym i błogosławionym świetle.

To, co czynię i o czym myślę w moim sercu może przynieść pokój i ciepło, albo też niepokój, smutek i niezadowolenie.

I nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie.” (List do Filipian 2,3)

Jeżeli czynię dokładnie tak, jak jest napisane w tym wersecie, to zostanę zachowana od zwiedzenia, wysokich myśli o sobie samej i od pogardy względem innych. Zamiast patrzeć na to, co zewnętrzne i osądzać innych, mogę mieć serce pełne ciepła, które jest otwarte dla moich bliźnich. Mogę nauczyć się błogosławić innych i czynić dla nich tyle dobra, ile tylko to jest możliwe.