Jak znieść poczucie winy jako chrześcijanin?

Jak znieść poczucie winy jako chrześcijanin?

Opublikowane: 9 lutego 2011

Poczucie winy pochodzi ze złego sumienia. Sumienie mówi mi, co jest właściwe, a co złe. Nie powinienem postępować wbrew temu, co mi ono mówi. Jednak, jeżeli mimo to go nie usłuchałem i dokonałem przekroczenia, to muszę prosić Boga o przebaczenie i wierzyć, że Bóg mi je przebaczył i nie grzeszyć ponownie.

Muszę również pilnować, by sumienie moje było zgodne ze Słowem Bożym, tak aby mnie bez powodu nie potępiało, lecz żebym cały czas był nastawiony na to, co jest Bożą wolą w moim życiu.

Czym jest sumienie?

Wszyscy mają wrodzone poczucie dobra i zła. „Wewnętrzny głos” waży myśli, słowa i postępowanie. Ten „wewnętrzny głos” to nasze sumienie, które nam podpowiada, co jest moralnie właściwe, a co złe.

Jednak sumienie może się zmienić. Jest ono kształcone w zależności od otoczenia, przeżyć i zrozumienia. Dlatego też wszyscy ludzie mają różne sumienie i jego nie można używać jako „ostatecznej miary.”

Czyste sumienie – najmniejszy warunek na wewnętrzny pokój

Czyste sumienie jest najmniejszym warunkiem do tego, by mieć pokój z Bogiem. Nigdy, pod żadnym pozorem, nie mogę przekroczyć głosu mojego sumienia, gdyż jest to równoznaczne z tym, że świadomie grzeszę. Czyste sumienie oznacza, że żyję zgodnie ze światłem, które otrzymałem; zrozumieniem, które mam.

Jeżeli świadomie popełniam grzech, to muszę prosić o przebaczenie Boga, i jeżeli to jest konieczne, to również ludzi. Zanim może nastąpić postęp w moim duchowym życiu, muszę mieć uporządkowane swoje sprawy.

„Winny” mimo przebaczenia?

Jako chrześcijanin mogę nadal mieć poczucie winy, mimo iż otrzymałem przebaczenie grzechów. Kusiciel ciągle mnie oskarża za rzeczy, które uczyniłem w przeszłości. Wtedy muszę się mu sprzeciwić mocno w wierze, ponieważ Jezus oczyścił mnie z moich win. Muszę odwrócić się od grzechu, tak abym mógł być całkowicie wolny od poczucia winy.

Słabe sumienie

W moim życiu jako chrześcijanin mogę mieć poczucie winy, dlatego że mam bardzo czułe, słabe sumienie, które mnie oskarża za wszystko możliwe, co nie jest istotne dla Boga. Mogę martwić się o zewnętrzne rzeczy, o których uważam to i owo, a co w ogóle nie dotyczy Bożej woli. Mogę czuć winę z powodu opinii innych o czymś, co popełniłem albo powiedziałem. Oskarżyciel wykorzystuje wszystkie okazje ku temu, aby uczynić mnie zwątpiałym i napełnić oskarżeniami wobec innych.

Jeżeli moją wolą jest służenie Bogu, to Bóg pomoże mi i nakieruje moje sumienie we właściwym kierunku. Słowo Boże mówi wyraźnie, co jest Bożą wolą, a my możemy prosić Ducha Świętego, by nas prowadził i pomógł nam w otrzymaniu lepszego zrozumienia.

Zignorować poczucie winy – Zniszczone sumienie

Jeżeli stanę się zimnym i twardym w jakiejś dziedzinie, lub we wielu dziedzinach w życiu, i świadomie dokonuję wykroczenia poza to, co mówi mi sumienie i to raz po razie, to może się to skończyć tym, że moje sumienie będzie zniszczone. Przez ciągłe nieposłuszeństwo sumienie zostaje zagłuszone, tak iż kończy się to tym, że czynię to, co wiem, że jest złe, jednak nie odczuwam przy tym żadnego poczucia winy. Jest to oczywiście bardzo niebezpieczny stan człowieka.

Jeżeli nawrócę się całym sercem i zacznę służyć Bogu i wykonywać Jego wolę, to te dziedziny zostaną mi objawione. Wtedy muszę podjąć walkę z grzechem i uporządkować moje sprawy. Jest napisane, że muszę żąć, to co zasiałem, a żniwo może być bolesne i ciężkie. Jednak przez posłuszeństwo i wytrwałość mogę zostać wyleczony.

Moje zbawienie i rozwijające się sumienie

Paweł pisze, że do niczego się nie poczuwał, lecz to go jeszcze nie usprawiedliwiało. ( 1 Kor.4,4). Miał czyste sumienie, lecz wiedział, że były dziedziny w jego życiu, które nie były całkiem w światłości. Wiedział, że trzeba czegoś więcej niż tylko czystego sumienia, aby móc zostać na wskroś zbawionym.

Jeżeli chcę czynić Bożą wolę, Duch Święty oświeci dziedziny w moim życiu, na które nie działa sumienie. Duch pokaże mi grzech, który mieszka w ciele, a to jest o wiele większa dziedzina niż widoczny grzech. Jeżeli jestem posłuszny i dam się prowadzić Duchowi, wtedy moje sumienie się rozwinie, a na koniec będzie ogarniało większe dziedziny.