Moja droga do Boga

Moja droga do Boga

Napisane przez: Jana Chavdar | Miejsce: St. Petersburg, Rosja | Opublikowane: 30 grudnia 2014

Olga Fadjeva dorastała w Związku Radzieckim, gdzie Słowo Boże było uważane za bajkę. Już od dzieciństwa miała pragnienie, by czynić dobrze i wybierać to, co właściwe. Jednak z biegiem czasu zrozumiała, że ludzie bardziej są zajęci tym, by myśleć tylko o sobie. To ją przygniatało i zamknęła się sama w sobie.

Po co się urodziłam, skoro to, jak żyję i postępuję, nie ma żadnego znaczenia?

„Po co się urodziłam?” – to retoryczne pytanie Olga często stawiała sobie samej. „Po co się urodziłam, skoro to, by być dobrym i sprawiedliwym, nie ma żadnego znaczenia?”

Miała już 32 lata, gdy po raz pierwszy zaczęła czytać Biblię. Otrzymała objawienie na Słowa, które przeczytała, że jesteśmy stworzeni do dobrych uczynków (List do Efezjan 2,10). Właśnie to jest miłe Bogu i tak czynił Jezus.

„Po co się urodziłam, skoro to, by być dobrym i sprawiedliwym, nie ma żadnego znaczenia?”

„Jezus chciał tego samego, co ja – chciał dobra! To było dla mnie wielką radością! Nigdy wcześniej czegoś takiego nie słyszałam. Czułam, że to jest dla mnie. To było coś, czego doświadczyłam i za czym tak długo tęskniłam”.

Bóg wskazał na strach i ból we mnie oraz drogę wyjścia z tego

Rok później Olga nawiązała kontakt ze społecznością ludzi, gdzie zwiastowano to, za czym tęskniła. „Pamiętam, że gdy tam weszłam, Bóg pokazał mi, że w moim życiu jest wiele strachu, trwogi i bólu, a nie ma miejsca dla radości i pokoju. Moje życie było jak głęboka studnia bez dna.”

Jest napisane w Ewangelii Mateusza 11,29-30: „Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe a brzemię lekkie”. I tak się stało w życiu Olgi, o tym świadczyła jasno i wyraźnie. Mówiła, że kiedy usłyszała zwiastowanie o pokorze i o tym, by w zupełnej wierze w Boga ugiąć się pod Jego wolą, to w końcu znalazła pokój i odpocznienie w swoim życiu.

„Już od dawna nie odczuwam żadnej bojaźni ani trwogi, teraz jestem pełna nadziei!”

„Już od dawna nie odczuwam żadnej bojaźni ani trwogi, teraz jestem pełna nadziei! Wiem, co mam czynić! Wiem o drodze, która mnie uwolniła od bólu i strachu. Prawdziwą miłość i nadzieję może dać tylko Bóg. Niczego lepszego nie da się znaleźć. To, czego pragnęłam i czego poszukiwałam od dzieciństwa, znalazłam u Boga!”

Czy polegam na sobie samej, czy na Bogu?

„Najpierw próbowałam używać Słowa Bożego według mojego zrozumienia dobroci i sprawiedliwości, ale to mi się nie udawało”.

Olga bardzo chciała przestać grzeszyć, ale kiedy próbowała czynić to w swojej własnej sile, nie udawało się.

„Trzeba polegać na Bogu i Jego Duchowi. Łatwo jest pomyśleć, że dla mnie jest to niemożliwe. Ale jest napisane w Biblii, że Bóg ma dosyć mocy, by uwolnić nas od grzechu. Musimy wierzyć w Boga! Wiara – to jest poleganie na Bogu we wszystkim! Poleganie na Bogu stało się kluczem w moim życiu. Wtedy się powiodło.”

Wejść w dalszy rozwój – Bóg pragnie nas przekształcić!

Olga otrzymała objawienie, że nie wystarczy tylko cieszyć się z tego, co Bóg uczynił dla niej, ale trzeba rzeczywiście być obudzoną i świadomie walczyć, by dojść do rozwoju i wzrostu.

„Zwyciężyłam. Stałam się wolną!”

„Zauważyłam, że moje własne złe myśli i skłonności ciągle chciały się pojawiać – na przykład, by powiedzieć komuś coś niedobrego. Jednak, kiedy w sytuacji, w której się znajdowałam, powiedziałam „Nie” – z Bożą pomocą i Jego mocą – wtedy te przygniatające myśli i zwątpienie znikały! Zwyciężyłam. Stałam się wolną!”

Czasami upadam i grzeszę, chociaż tego nie chcę …

„Były także okoliczności, w których nie wytrzymywałam, ale zawsze otwierałam swoje serce dla Boga. Wtedy bardzo ważnym jest, by modlić się i szczerze nawrócić, a nie mówić tylko jakiś wyuczonych formułek. Bóg ze serca miłuje szczerych. Mogę natychmiast się podnieść, tam gdzie upadłam, żałować tego grzechu i kontynuować walkę. Być gotową, by następnym razem wybrać to, co właściwe!”

Dzisiaj Olga ma 55 lat i patrzy jasno w swoją przyszłość! Przeżycia i doświadczenia zebrane aż do dzisiaj, dają jej moc na dalszą drogę.