David Nooitgedagt nie potrafił się cieszyć, gdy między nim a Bogiem pojawiła się jakaś przeszkoda. Ważnym dla niego było zwyciężać nad grzesznymi myślami i pożądliwościami.
David urodził się w Amsterdamie w roku 1972. Był zwyczajnym chłopakiem, jak większość jego rodaków.
Pamięta, że miał bardzo dobre i spokojne dzieciństwo. Rodzice sprawili, że doświadczył prawdziwego i dobrego chrześcijaństwa. Nie było żadnej wątpliwości, że szczęście i wolność podążała za prawdziwym życiem chrześcijańskim.
„Zostałem zarażony zachwytem, jaki ojciec miał wobec Słowa Bożego”, mówi David, który we wczesnym wieku był przeświadczony, że również on chce służyć Bogu. Już jako mały chłopiec zaczął czytać Biblię i rozmawiać z Bogiem jak ze swoim przyjacielem.
"Pamiętam, że czułem się bezpiecznie i szczęśliwie, kiedy przebywałem z czystymi ludźmi. Widziałem u nich szczerą radość.”
David lubił bawić się w rycerza. Walki, które staczali z rodzeństwem i dziećmi od siąsiada w lesie, w okolicy jego domu, trwały godzinami.
Kiedy David ukończył 14 lat, zaczęła się nowa wojna. Chodziło o serce i życie myślowe Davida.
„Pamiętam, że czułem się bezpiecznie i szczęśliwie, kiedy przebywałem z czystymi ludźmi. Mieli moc w swoim duchu, ponieważ mieli zwycięstwo i władzę nad nieczystymi myślami. Widziałem radość, która była prawdziwa.” David, gdy był młodym chłopcem, czuł, że ma ciasne serce, w którym nie było zbytnio miejsca dla dobrych myśli, miłości, troski i czystości.
Na nabożeństwach młodzieżowych było mówione o tym, by trzymać się z daleka od pożądliwości młodzieńczych i nieczystych myśli. David zrozumiał, że podłożem do życia jako sługi Bożego i słuchania Jego głosu ma być czyste serce.
„Bóg pracował nade mną. Na moje życie zostały rzucone promienie światła, tak iż były mi przypominane rzeczy, które nie powinny tak pozostać.”
David widział konieczność podjęcia w sercu walki. Nie mógł znieść, że coś oddzieliłoby go od Boga. Wszystko miało zostać przyprowadzone do porządku.
„Zrobiłem to, co jest konieczne, by otrzymać czyste sumienie.” David musiał prosić o przebaczenie za wszystko zło, które uczynił w życiu i uporządkować swoje sprawy.
Nie wystarczało tylko czyste sumienie. Mimo że Bóg mu przebaczył, David zauważał, że nie zawsze miał kontrolę nad swoimi myślami, które przygniatały serce młodzieńca. Nie miał odpocznienia od grzesznych myśli i pożądliwości.
„Byłem przygniatany przez typowe myśli, jakie się pojawiają u młodych chłopców. Myśli o sobie samym, o mojej przyszłości, o moim wyglądzie, jak być najlepszym. Wszystko krążyło się wokół mnie samego”, mówi David, który czuł, że myśli te obciążały serce.
„Czułem się grzeszny i zły i wiedziałem, że nie potrafię się cieszyć, gdy pomiędzy mną a Bogiem pojawiła się jakaś przeszkoda.”
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.” Ew. Mateusza 5, 8.
David często widział, że inni byli radośni. Jednak on sam czuł się nieszczęśliwy.
„Czułem się grzeszny i zły i wiedziałem, że nie potrafię się cieszyć, gdy pomiędzy mną a Bogiem pojawiła się jakaś przeszkoda.”
Egoistyczne myśli były dla Davida największym wrogiem. Często utożsamiał się z Davidem z Biblii, czytając z Psalmu 18:
„Wyprowadził mnie na szeroką przestrzeń, Wyratował mnie, gdyż mię umiłował.” (werset 20).
Był przekonany, że Bóg patrzy na serce. David chciał służyć Bogu całym swoim sercem, a wtedy Bóg mógł go podnieść i postawić na skale. Tak jak to uczynił z Dawidem trzy tysiące lat temu. (Psalm 40).
„Wiedziałem, że potrzeba czasu. Człowiek nie staje się wyzwolony od swoich wrogów w ciągu jednego dnia. Jednak czułem, że Bóg zaprawiał mnie do walki przeciwko grzechowi.”
Dzięki Bożej pomocy David czuł, że ma władzę na swoimi myślami. Zwalczył pożądliwość, by mieć dziewczynę, dobrą opinię, udaną przyszłość, a w zamian pojawiły się dobre myśli. Wtedy mógł łatwiej usłyszeć Boży głos.
„Czułem, że czystość daje radość, a radość daje moc, by służyć innym. Wrogów jest coraz mniej, a radość i szczęście staje się coraz to większe.”
Obecnie David ma 38 lat. Trudno mu ukryć uśmiech, gdy pokazuje zdjęcie rodzinne; swoich dziewięcioro dzieci. Jego żona była jedyną dziewczyną w życiu Davida.
„Kiedy myślę wstecz, to wiem, że nigdy nie było nic pomiędzy mną a innymi dziewczynami, coś, czego musiałbym się wstydzić”, mówi David, który wie, że czystość i miłość w życiu rodziców daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa.
„Moje dzieci nie muszą się martwić, że się rozwiedziemy. Takie szczęście powinny mieć wszystkie dzieci”, mówi wdzięczny David.
"Moje dzieci nie muszą się martwić, że się rozwiedziemy. Takie szczęście powinny mieć wszystkie dzieci.”
Może popatrzeć wstecz na czyste życie w młodości jako całym sercem oddany chrześcijanin. Zachowany od grzechów, w które głęboko wpada wielu ludzi. Często musi uszczypnąć się w ramię, żeby sprawdzić, czy to prawda.
„Często mówię do żony, że nie potrafię pojąć, dlaczego Bóg uczynił mnie tak szczęśliwym.”